Sfałszowane cytaty, Oszustwa i Kłamstwa

autor: Paul Grundy

źródło: JWfacts.com
tłumaczenie: Marek Boczkowski

 

Od Świadków Jehowy wymaga się okazywania zupełnego zaufania względem przekazywanych im przez Ciało Kierownicze informacji. W artykule tym zawarto liczne przykłady nieudolnych przeróbek, ukazujących, że zaufanie takie ma kruche podstawy.

 

Świadkowie Jehowy są absolutnie przekonani, że zwierzchnicy ich wyznania - Ciało Kierownicze - są zarówno godni zaufania, jak i niewzbudzający wątpliwości. Zapewnia się ich, iż dostarczane im informacje są dobrze sprawdzone, dokładne i wiarygodne. W Roczniku - 2011 pod nagłówkiem "Wszystko dokładnie prześledziłem" stwierdzono:

*** Rocznik Świadków Jehowy - 2011, s.13 ***

Jak widać, Dział Redakcyjny kładzie nacisk na korzystanie z materiałów dokładnych i wiarygodnych, i to nawet w pozornie nieistotnych szczegółach. Dzięki temu wierny i roztropny niewolnik może stale udostępniać duchowy pokarm, który przysparza chwały "Bogu prawdy", Jehowie.

Świadkom zaleca się, aby odłożyli na bok swoje osobiste poglądy na temat Pisma Świętego i w zamian pokładali pełne zaufanie w swoich zwierzchnikach, gdyż ufa im nawet Jehowa.

*** Strażnica z 1 sierpnia 2001, s.14 ***

Jeśli chodzi o zrozumienie Biblii, nie będzie krzewił osobistych opinii czy poglądów ani się przy nich upierał. Wprost przeciwnie, odniesie się z bezgranicznym zaufaniem do prawdy objawionej przez Jehowę Boga za pośrednictwem Jego Syna, Jezusa Chrystusa, oraz "niewolnika wiernego i roztropnego".

*** Strażnica z 15 lutego 2009, s.27 ***

Skoro Jehowa Bóg i Jezus Chrystus całkowicie ufają niewolnikowi, to czy my nie powinniśmy postępować tak samo?

*** Strażnica z 15 lipca 2011, s.12 [ang. wersja uproszczona] ***

Ze wszystkich sił lojalnie trwamy przy Jehowie i Jego organizacji. Ta organizacja nigdy nas nie rozczarowała i zawsze daje nam obfitość czystej wody prawdy ze Słowa Bożego.

Nie zaleca się analizy źródeł zewnętrznych, gdyż Strażnica dostarcza wszelkich wymaganych informacji.

*** The Watchtower z 1 czerwca 1967, s.338 ***

W organizacji Jehowy nie ma konieczności spędzania mnóstwa czasu i energii na dociekania, gdyż w organizacji są bracia, których wyznaczono do tej szczególnej pracy.

*** Nasza Służba Królestwa, wrzesień 2007, s.7 ***

"Niewolnik wierny i roztropny" nie popiera publikacji, spotkań czy stron internetowych, które nie są tworzone lub organizowane pod jego nadzorem. (...) Tym, którzy chcieliby dodatkowo poszerzyć zakres osobistego studium Biblii, polecamy leksykon 'Wnikliwe poznawanie Pism'.

Przejawiając takie zaufanie, Świadkowie stają się bezkrytyczni wzgęldem przedstawianych im w fałszywym świetle informacji. Istnieje wiele sposobów podawania informacji tak, by zmylić innych - obejmują one chociażby całkowitą nieuczciwość, niedokładne informacje, błędne przedstawienie czyjejś opinii, fałszowanie cytatów, zatajanie informacji, stosowanie dwuznaczności i oszukańcza retoryka. Artykuł tez zawiera charakterystyczne przykłady każdej z tych form, jakie znajdujemy w Strażnicy.

Kłamstwa

Cytaty o roku 1914

Strażnica regularnie kłamała o tym, co mówiono przed rokiem 1914, twierdząc, że właściwie przepowiadano wydarzenia związane z rokiem 1914 i że niezmiennie trzyma się ona nauk odnośnie tej daty.

Do lat 1930-tych Strażnica nauczała, że:

  • Czasy końca rozpoczęły się w 1799 roku
  • Obecność Jezusa zaczęła się w 1874 roku
  • Jezus objął panowanie w niebie w 1878 roku

*** Harfa Boża, 1921, s.231 ***

Są dwie ważne daty, których nie należy uważać za jedno i to samo, mianowicie: początek "czasu końca" i "obecność Pana". "Czas końca" obejmuje okres od R. P. 1799, jak powyżej wskazano, do czasu zupełnego obalenia rządów szatana i ustanowienia królestwa Mesyasza. Czas obecności naszego Pana datuje się od R. P. 1874, jak powyżej udowodniono. Ostatni okres włączony jest w pierwszym, znanym jako "czas końca."

*** Wykłady Pisma Świętego - Nadszedł czas, wyd. z 1911, s.239 ***

Rok 1878 (...) jasno wyznacza czas rzeczywistego objęcia władzy Króla królów przez naszego obecnego, duchowego, niewidzialnego Pana.

Jednakże teraz twierdzi się, że Strażnica "spodziewała się" wówczas, iż Jezus obejmie władzę w roku 1914.

*** Strażnica z 15 września 1998, s.15 ***

XIX-wieczni szczerzy badacze Pisma Świętego pod wpływem pewnego proroctwa trwali w oczekiwaniu. "Siedem czasów" z Księgi Daniela 4:25 powiązali z "czasami pogan" i spodziewali się, że w roku 1914 Chrystus obejmie władzę królewską.

*** The Watchtower z 15 lutego 1966, s.103 ***

Na ponad trzydzieści lat przed tą datą i przez pół wieku od niej, Świadkowie Jehowy wskazywali na rok 1914 jako czas zakończenia "wyznaczonych czasów narodów" oraz czas, kiedy Chrystus rozpoczyna swoje panowanie w Królestwie (Łukasza 21:24).

Podobnie, mimo iż pierwotnie zapowiadano, że koniec nastąpi w 1914 roku, to obecnie niezgodnie z faktami twierdzi się, że rok 1914 był "początkiem" końca.

*** Zion's Watch Tower z 15 lipca 1894, s.226 ***

Pamiętajmy jednak, że koniec roku 1914 nie jest datą początku, lecz datą końca czasu udręki.

*** Awake! z 22 stycznia 1973, s.8 ***

Z wyprzedzeniem kilkudziesięciu lat świadkowie Jehowy wskazywali na rok 1914 jako początek "zakończenia systemu rzeczy".

Rok 1914 miał być początkiem ziemskiego zmartwychwstania.

*** Wykłady Pisma Świętego - Dzień Pomsty, 1897, s.625 ***

Na początku, przy końcu 1914 roku n.e., w skład ziemskiej fazy Królestwa będą wchodzili, jak wierzymy, wyłącznie wzbudzeni święci z dawnych czasów, począwszy od Jana Chrzciciela i cofając się aż po Abla – czyli "Abraham, Izaak, Jakób i wszyscy prorocy".

Teraz mówi się, że ich obliczenia były trafne.

*** Yearbook - 1975, s.37 ***

W sposób właściwy skojarzył Czasy Pogan z "siedmioma czasami" wspomnianymi w Księdze Daniela (Dan. 4:13, 20, 22, 29, BT, wyd. I). Wyliczenia te okazały się trafne: W roku 1914 faktycznie zakończyły się owe czasy i narodziło się w niebie Królestwo Boże pod wodzą Chrystusa Jezusa. A Jehowa pozwolił to zrozumieć swemu ludowi prawie 40 lat wcześniej!

*** Strażnica z 15 lutego 2013, s.18 ***

Już kilkadziesiąt lat wcześniej czciciele Jehowy rozgłaszali, że właśnie w tym roku [1914] "wyznaczone czasy narodów" dobiegną końca i na świecie nastanie okres bezprecedensowych udręk.

Ale nie rozgłaszano wtedy przecież, że od roku 1914 "nastanie" (czyli rozpocznie się) czas udręki, gdyż początek czasu udręki wyznaczony był na rok 1874.

*** Wykłady Pisma Świętego - Dzień Pomsty, 1897, s.604 ***

...czas ucisku, czyli "dzień gniewu", który rozpoczął się w październiku 1874 roku, skończy się w październiku roku 1914.

Chociaż nie ma najmniejszych wątpliwości, że Russell rozgłaszał, iż Czasy Pogan, czyli "wyznaczone czasy narodów", dobiegną w roku 1914, to powyższe wypowiedzi zatajają, że żadne z oczekiwań odnośnie końca Czasów Pogan nie spełniło się.

W wydanym w 2010 roku dvd Historia żywej wiary, Anthony Morris, wypowiadając się na temat Russella i Badaczy Pisma Świętego, stwierdził:

The fact that they were able to pinpoint that year [1914] is just phenomenal.

Russell nie był twórcą interpretacji, że Siedem Czasów wskazywało na rok 1914 jako koniec Czasów Pogan. Zaczerpnął on tą naukę od ruchu Wtórych Adwentystów. W 1823 roku w dziele The Even-Tide John Aquila Brown opublikował pogląd, że "siedem czasów" z 4 rozdziału Księgi Daniela stanowiło proroczy odpowiednik 2520 lat, trwających od początku panowania Nabuchodonozora w 604 roku p.n.e. do roku 1917 n.e. Barbour później skorygował to do roku 1914. W roku 1875, w The Herald of the Morning, pod redakcją Barboura, Cogswella i Patona, oznajmiono:

*** The Herald of the Morning, wrzesień 1875 ***

Uważam, że chociaż dyspensacja wieku ewangelii zakończy się w 1878 roku, to Żydzi nie zostaną przywróceni do Palestyny aż do roku 1881; oraz że "czasy Pogan", tj. ich siedem proroczych czasów, 2520, czyli dwa razy po 1260 lat, które rozpoczęły się gdy Bóg dał wszystko w ręce Nebuchadnezzara w 606 roku p.n.e., nie zakończą się przed rokiem 1914 n.e., czyli 40 lat od tego [1878].

Będąc pod wrażeniem poglądu Barboura na to proroctwo, Russell przyłączył się do niego w 1876 roku i zaczął upowszechniać jego nauki o datach, łącznie z latami 1874, 1878 i 1914.

Rok 1925

Strażnica fałszywie przepowiadała, że Abraham, Izaak i Jakub zostaną zmartwychwzbudzeni w 1925 roku. Rocznik z 1980 roku cytuje Strażnicę z roku 1926 usprawiedliwiającą tamtą porażkę słowami, że było to jedynie "wyrażenie opinii". Po pierwsze, stwierdzenie to jest z gruntu fałszywe, gdyż w latach 1918-1925 sednem głoszonego przez Strażnicę orędzia było to, że nowy system nadejdzie w roku 1925, czemu towarzyszyły liczne przemówienia, wykłady i broszura zatytułowana "Miliony ludzi z obecnie żyjących nigdy nie umrą". O tym, jak skuteczna była ta kampania, świadczy fakt, że w wyniku niespełnienia się zapowiedzi co do roku 1925 liczba uczestników Pamiątki spadła z 90,434 osób w 1925 r. do zaledwie 17,380 w roku 1928. (Zobacz: The Watchtower z 1 maja 1960, s.282 oraz Jehovah's Witnesses in the Divine Purpose, s.313)

Po drugie, Rocznik podaje jedynie połowę cytatu z oryginalnej wypowiedzi, a na dodatek ucina wypowiedź po średniku. Pełny cytat wykazuje bowiem, że wciąż podtrzymywano pogląd, że Abraham i inni starożytni wierni mogą wkrótce powrócić, co wyrażono w słowach "nie jest bardzo daleko po roku 1925".

Oryginalny cytat z The Watch Tower z 1926     Cytat z Rocznika ŚJ - 1980                          
"W broszurze 'Miljony' było powiedziane, że możemy się słusznie spodziewać ich powrotu wkrótce po roku 1925, lecz to orzeczenie było tylko wyrażoną opinją; ponadto nie jest bardzo daleko po roku 1925. Niema żadnego podstawowego powodu, abyśmy mogli spodziewać się powrotu starożytnych świętych zanim kościół nie uzupełni się i zanim nie skończy swej pracy na ziemi." (The Watch Tower z 1 lipca 1926. s.196 [Strażnica z 1 sierpnia 1926, s.228]) "O próbach tych świadczyło zebranie pytań prowadzone przez brata Rutherforda podczas zgromadzenia w Bazylei w Szwajcarii, które odbyło się w dniach 1-3 maja 1926 roku. W sprawozdaniu z konwencji czytamy:
Pytanie: Czy starożytni święci powrócili?
Odpowiedź: Oni nie powrócili. Nikt nie widział ich i byłoby rzeczą nierozsądną tak głosić. W broszurze 'Miljony' było powiedziane, że możemy się słusznie spodziewać ich powrotu wkrótce po roku 1925, lecz to orzeczenie było tylko wyrażoną opinją." (Yearbook - 1980, s.62)

Naos

Porównanie Objawienia 7:9-17 i 19:1 ukazuje, że wielka rzesza znajduje się w niebie. Jednakże, Strażnica za wszelką cenę stara się wykazać, że będzie ona na ziemi. Chociaż Objawienie 7:15 stwierdza, iż wielka rzesza stoi w sanktuarium świątyni (naos), gdzie wstęp mają jedynie kapłani, to Strażnica ucieka się do kłamst, by przekonać współwyznawców, że naos może obejmować także dziedzińce zewnętrzne.

*** The Watchtower 15 sierpnia 1980, s.15 [Strażnica nr5 z 1981, s.2] ***

Słowo to, naos′, występuje na przykład w biblijnym sprawozdaniu ukazującym, jak Jezus Chrystus wypędził ze świątyni Heroda kupców i tych, którzy tam wymieniali pieniądze.

Jest to kłamstwo. W żadnym wersecie biblijnym odnoszącym się do sytuacji, gdy Jezus wypędza osoby wymieniające pieniądze nie użyto słowa naos, lecz hieron, które obejmuje dziedzińce zewnętrzne. Zobacz Jana 2:14,15, Mateusza 21:12 i Marka 11:15 w The Kingdom Interlinear Translation of the Greek Scriptures.

Więcej informacji na ten temat znajdziesz w artykule "Gdzie znajduje się wielka rzesza służąca Bogu".

Czczenie Jezusa

Świadkom Jehowy nie wolno czcić Jezusa. Jednakże stanowisko takie zajmują dopiero od roku 1954, gdyż pierwotnie Świadkowie czcili (wielbili) zarówno Jehowę, jak i Jezusa. Co ciekawe, dopiero w Statucie Towarzystwa Strażnica z 1999 roku ostatecznie usunięty został zapis o wielbieniu Jezusa. Przez 45 lat Świadkom odradzano czczenia Jezusa, pomimo tego, że Statut zawierał takie oświadczenie wyrażające istotę powołania do istnienia Towarzystwa Strażnica. W celu uniknięcia tej rozbieżności, Strażnica posunęła się do zafałszowania cytatów ze Statutu.

W Statucie czytamy:

...publicznym chrześcijańskim wielbieniem Boga Wszechmocnego i Chrystusa Jezusa; urządzać...

Rocznik z 1969 roku na stronie 50 pomija słowa "i Chrystusa Jezusa", zastępując je wielokropkiem.

...publicznym chrześcijańskim wielbieniem Boga Wszechmocnego (...); urządzać...

Z kolei The Watchtower z 1971 zamienia "i" na "przez", co zasadniczo zaciemnia i wypacza prawdziwe znaczenie tej deklaracji.

*** The Watchtower z 15 grudnia 1971, s.760 ***

...publicznym chrześcijańskim wielbieniem Boga Wszechmocnego [przez] Chrystusa Jezusa; urządzać...

[Ciekawostką jest, że w polskim wydaniu tej Strażnicy (nr7 z 1972, s.19) przytoczono poprawne brzmienie Statutu: "publicznym chrześcijańskim wielbieniem Boga Wszechmocnego i Chrystusa Jezusa".]

W książce Świadkowie Jehowy - głosiciele z 1993 roku stanowiącej zapis historii Towarzystwa Strażnica nie znajdziemy najmniejszej wzmianki nawiązującej do tego istotnego dokumentu.

Biografia Russella

Swego czasu napisano, że nigdy nie było biografii Russella, aby nie umniejszać chwały Jehowy.

*** Jehovah's Witnesses in the Divine Purpose, 1959, s.63 ***

Czy prawdą jest, że nigdy nie opublikowano biografii Pastora Russella? (...)

Tak, zgadza się. Świadkowie Jehowy podziwiają zalety, które posiadał on jako człowiek, lecz jeśli oddawalibyśmy Pastorowi Russellowi cześć i szacunek, to tak jakbyśmy mówili, że to było jego dzieło i sukces; ale świadkowie Jehowy wierzą, że stało się to dzięki duchowi Bożemu, który pouczał i kierował Jego ludem.

Nie jest to prawdą, ponieważ książka Głosiciele donosi, że była biografia Russella.

*** Świadkowie Jehowy - głosiciele Królestwa Bożego, 1995, s.64 ***

W Strażnicy z 1 grudnia 1916 roku oraz w późniejszych wydaniach pierwszego tomu Wykładów Pisma Świętego zamieszczono krótką biografię Russella wraz z jego ostatnią wolą i testamentem.

XX wiek

Kiedy w zapowiedziach nastąpiło to, co nieuniknione, czyli sromotnie zawiodły, Towarzystwo Strażnica zmieniło bieg historii przeredagowując brzemienie słów zawartych w oryginalnym wydaniu Strażnicy wydając oprawny tom tego czasopisma z 1989 roku. Strażnica z 1 stycznia 1989 roku wskazywała, że Armagedon ma nadejść w XX wieku:

*** The Watchtower z 1 stycznia 1989, s.12 [Strażnica z 15 lutego 1989, s.12] ***

Położył też podwaliny pod dzieło, które miało być zakończone teraz, w XX wieku.

Ale gdy potem wydano drukiem oprawny tom Strażnicy z 1989 roku i równoległe Watchtower CD Library, zwrot "w XX wieku" zmieniono na "za naszych dni". Ale polskie wydanie pozostało bez zmian.

watchtower magazine - in our 20th century       watchtower 1989 jan 1 page 12 Bound Volume - in our day      

Było to pomysłowe, gdyż najpierw dostarczało czytającym to czasopismo Świadkom fałszywych nadziei i motywacji, a w przyszłości osoby badające ten temat nie były w stanie potwierdzić, że Strażnica się myliła. Ponieważ wydrukowano to zanim na szeroką skalę pojawił się internet, zapewne nigdy nie spodziewano się, że zmianę tą zauważy więcej niż kilka osób.

Plagiatorstwo

Plagiatorstwo zawsze niesie ze sobą ryzyko. Z jednej strony istnieje zagrożenie, że kopiowane informacje mogą być niedokładne, a z drugiej, że może dojść do bezprawnego naruszania praw autorskich.

Należy zauważyć, że większość doktryn Strażnicy pochodzi z innych źródeł. Dla przykładu, daty, o których nauczał Russell (łącznie z rokiem 1914), wywodzą się z XIX-wiecznego ruchu adwentystycznego. Rutherford wprowadził do literatury Strażnicy pogląd, że Jezus nie umarł na krzyżu, lecz idea ta była już wcześniej upowszechniana przez niektórych kaznodziei protestanckich, takich jak E.W. Bullinger. Argumenty podane w książce Ewolucja czy stwarzanie? zostały zaczerpnięte z innych książek kreacjonistycznych i to razem z zamieszczonymi w nich nierzetelnymi cytatami. Jeśli informacje podaje się poprawnie i rzetelnie, wtedy nie ma znaczenia skąd zostały zaczerpnięte, lecz Świadkowie powinni być realistami odnośnie tego, że doktryny nie zostały w cudowny sposób odkryte przez ich przywódców dzięki Duchowi Świętemu.

Także ilustracje zamieszczane w Strażnicy potrafiły wpakować Towarzystwo w kłopoty. Według jednego z grafików pracujących w Betel czymś powszechnym dla niektórych ilustratorów było czerpanie pomysłów i kopiowanie obrazków z innych czasopism.

Jednym z najbardziej nielegalnych przykładów była okładka Strażnicy (wyd. angielskie) z 15 września 1982 roku. W latach 1981 i 1982 zamieszczona poniżej reklama Johnny Walkera ukazywała się w różnych czasopismach, jak chociażby w U.S. News and World Report z 29 czerwca 1981 r. oraz niektórych edycjach Reader’s Digest z września 1982 r, str.37. Strażnica splagiatowała ogłoszenie, i z niewielkimi przeróbkami uczyniła z niego okładkę dla Strażnicy z 15 września 1982 roku.

    

Będący świadom naruszenia przez to praw autorskich, dystrybutor Johnny Walkera, firma Somerset Importers, skontaktowała się ze Strażnicą. Zawarto ugodę, że w przyszłych dodrukach ilustracja zostanie zmieniona, co objęło oprawne tomy i wydania obcojęzyczne.

    

Nową okładkę zastąpiono ilustracją przedstawiającą leśny zagajnik na tle gór.

Towarzystwo Strażnica nie tylko łamało prawa autorskie, ale nawet nie okazało najmniejszej szczerości i na pytania czytelników odnośnie zmian, powiadamiano ich, że uczyniono tak, gdyż nowa "ilustracja była bardziej odpowiednia i stosowna". Gdyby osoba zadająca to pytanie była nieświadoma naruszenia praw autorskich, to zapewne głęboko zastanawiałaby się nad pytaniem, co niestosownego było w zachodzącym słońcu.

Inny niefortunny przykład znajduje się w książce Będziesz mógł żyć wiecznie w raju na ziemi. Została ona wydana, gdy byłem nastolatkiem i z czułością wspominam obrazek ze strony 93. Kobieta była tak piękna, że świetnie rozumiałem pokuszenie, na jakie zostali wystawieni aniołowie spoglądający na nią z nieba. Ale tego, czego wówczas nie wiedziałem było to, że ta kobieta była prawdziwą osobą o nazwisku Pascale Petit, która wystąpiła w rozbieranej sesji w Playboyu z listopada 1963 i kilku sprośnych filmach, takich jak komedia erotyczna Frau Wirtin hat auch einen Grafen. Zamieszczenie tej ilustracji w książce Żyć wiecznie mogło stanowić naruszenie praw autorskich, gdyż wizerunek Pascale Petit został bezpośrednio skopiowany z okładki niemieckiego czasopisma Stern z dnia 13 sierpnia 1961 roku.

   Live Forever page 93 Stern woman from You Can Live Forever page 93       Woman Stern Magazine

Kolejnym przykładem kopiowania przez Strażnicę z innych źródeł jest książka Mój zbiór opowieści biblijnych, zawierająca kilka ilustracji łudząco podobnych do tych, jakie znajdują się wydawnictwie The Bible Story autorstwa Arthura S. Maxwella (Review and Herald Publishing Association 1955).

           

Chrzest

Wydana w 2005 roku książka Czego naprawdę uczy Biblia? na stronie 183 zawiera następujący komentarz:

...nie oddaliśmy się jakiejś pracy, sprawie, organizacji czy innym ludziom, lecz samemu Jehowie. Krok ten w połączeniu z chrztem otwiera drogę do serdecznej przyjaźni z Bogiem, do utrzymywania z Nim zażyłej więzi.

Jednak w rzeczywistości Świadkowie Jehowy oddają się i chrzczą dla organizacji. Drugie pytanie do chrztu brzmi:

*** The Watchtower z 1 czerwca 1985, s.30 [Strażnica nr12 z 1985, s.21] ***

Czy zdajesz sobie sprawę, że przez swoje oddanie i chrzest stajesz w szeregach Świadków Jehowy związanych z organizacją kierowaną duchem Bożym?

Początkowo Towarzystwo Strażnica przestrzegało biblijnych wytycznych odnośnie chrztu zanotowanych w Mateusza 28:19, aby chrzcić w imię Ojca, Syna i ducha świętego, lecz od roku 1985 duch święty został zastąpiony organizacją kierowaną duchem Bożym. O szczegółach zmian możesz przeczytać w artykule "Pytania do chrztu".

Obwinianie członków

Strażnica w bardzo zdecydowany sposób wypowiadała się, że światowy system dobiegnie końca w roku 1914 i 1925, oraz mocno podkreślała taką możliwość w roku 1975. Niemniej, kiedy te zapowiedzi zawiodły, oświadczano, że wina leżała po stronie wiernych członków Organizacji.

Odnośnie roku 1914:

*** Jehovah's Witnesses in the Divine Purpose, 1959, s.52 ***

Nie ulega wątpliwości, że wielu w tamtym okresie okazywało nadgorliwość w swoich wypowiedziach odnośnie tego, co mogło nastąpić. Niektórzy wyczytali w Strażnicy stwierdzenia, których ona nigdy nie zawierała.

Onośnie roku 1925:

*** The Watch Tower z 15 lutego 1925, s.57 [Strażnica z 1 marca 1925, s.72] ***

Trudnośc polega w tem, że przyjaciele wywodzą wnioski ponad zdrowy rozsądek; i z chwilą, gdy ich wnioski nie dopinają celu, wtedy gorszą się i rzucają wszystko.

*** The Watch Tower z 1 sierpnia 1926, s.232 [Strażnica z 15 lipca 1926, s.216] ***

Niektórzy mniemali, że praca ustanie w roku 1925, lecz Pan tak nie mówił.

Odnośnie roku 1975:

*** The Watchtower z 15 lipca 1976, s.441 [Strażnica nr10 z 1977, s.10] ***

Jeżeli ktoś czuje się zawiedziony, bo rozumował inaczej, powinien się teraz zająć skorygowaniem swego poglądu, uświadamiając sobie, że to nie słowo Boga zawiodło ani nie wprowadziło go w błąd i rozczarowało, tylko jego własne zrozumienie było oparte na niewłaściwych przesłankach.

Afrykańska historia Strażnicy

Rocznik Świadków Jehowy - 1976 na stronie 71 opisuje postać Elliota Kenan Kamwany, pierwszego przedstawiciela Towarzystwa Strażnica w afrykańskiej Niasie (obecnie Malawi) na początku lat 1900.

*** Yearbook - 1976, ss.70,71 ***

Po roku 1906 Booth znalazł się pod mocnym wpływem Millenaryzmu (...) miał on wielki wpływ na Elliota Kenana Kamwanę, pierwszego lidera zwolenników Strażnicy kierowanej przez Charlesa Taze Russella w Niasie.

Strażnica z 1909 roku zawiera artykuł zatytułowany "Dobre wieści z Afryki", w którym opisano działalność Kamwany w Niasie:

*** The Watch Tower z 1 lipca 1909, s.195 ***

Byli oni niezwykle zadowoleni otrzymawszy przyniesione tu to samo orędzie, które usłyszeli w swojej ojczyźnie Niasie za sprawą głoszenia Brata Elliotta Kamwany. (...) Brat Elliot Kamwana został aresztowany i deportowany przez rząd z poduszczenia misjonarzy Szkockich Kalwinistów z Bandwe, Lake Nyasa, którzy byli niezwykle zaskoczeni, że ich prowadzona od lat działalność może być tak szybko udaremniona przez nasze nauczanie. (...) W ubiegłym roku Brat Kamwana ochrzcił 9,126 osób.

Członkowie nawróconej społeczności, której przewodził Kamwana stali się znani jako "Ruch Strażnicy". Jednakże wielu członków trwało w pogańskich praktykach i poligamii oraz brało udział w późniejszym powstaniu. W 1948 roku Strażnica wydała broszurę The Watchtower Story, w której usiłowano zdystansować się do działalności tej grupy. Kłamliwie stwierdzono w niej:

*** The Watchtower Story, 1948, s.6 ***

Na szczególną uwagę zasługuje "powstanie narodowe", które miało miejsce w 1915 roku. Przed rokiem 1925 The Watch Tower Bible And Tract Society nie miało swoich przedstawicieli w Niasie ani w Rodezji

[Zobacz też: Rocznik - 1999, s.151.]

Wojna

W jednej z wypowiedzi Strażnica przekroczyła wszelkie granice:

*** Strażnica z 1 kwietnia 1992, s.12 ***

Który ze wszystkich ludów ziemi 'nie należy do świata' i 'już się nie uczy wojowania'? Również w tej sprawie dowody są jednoznaczne: W XX wieku ludem tym są wyłącznie Świadkowie Jehowy.

Jest wiele pacyfistycznych i neutralnych religii, które nie chcą brać udziału w wojnach, np. Kwakrzy, Chrystadelfianie, Ogólnoświatowy Kościół Boga i Anabaptyści. Niektórzy pacyfiści idą nawet dalej niż Świadkowie w odmowie uczestnictwa w wojnie odmawiając płacenia części swojego podatku dochodowego na "Podatek Wojenny" wymagany w Stanach Zjednoczonych.

Podziały

*** Strażnica z 1 listopada 2009, s.19 ***

I po trzecie, protestantyzm podzielony jest na setki odłamów, natomiast Świadkowie Jehowy tworzą zespoloną ogólnoświatową społeczność.

Rzecz jasna, Świadkowie Jehowy są świadomi, że na przestrzeni ich historii grupy znane jako Russellici i Badacze Pisma Świętego odłączyły się, co miało miejsce głównie po śmierci Russella, gdyż uważały, że Rutherford odszedł od religii prawdziwej założonej przez Russella.

Można powiedzieć, że powyższy cytat odnosi się zasadniczo do Świadków Jehowy, odkąd przyjęli oni tą nazwę w roku 1931, aniżeli do Świadków Jehowy, którzy żyli po Adamie (Jehovah's Witnesses in the Divine Purpose, s.8) lub być może od chwili, gdy Ciało Kierownicze zaczęło mówić, iż zostało wybrane w roku 1919, ale nawet to nie jest prawdą. Wciąż zakładano nowe związki wyznaniowe. W Rumunii, jedna z grup Świadków całe dziesięciolecia spędziła w izolacji w czasach komunizmu, mając dostęp niemal jedynie do dzieł Rutherforda. Po odzyskaniu wolności, poczuli się zgorszeni wieloma zmianami doktrynalnymi, jakie opublikowano w ostatnio wydanej literaturze Strażnicy i powołali do istnienia The True Faith Jehovah's Witnesses. Od czasu upowszechnienia się internetu, wiele mniejszych odłamów zaczęło się ujawniać.

Niektóre grupy wyznaniowe, jakie można znaleźć w internecie, wywodzące się z czasów Russella, Rutherforda i bardziej współczesne:

Coraz jaśniejsze światło

Halsowanie Prawdy

W celu obrony przed zarzutami, iż pomimo niestannych zmian doktrynalnych Strażnica jednak naucza prawdy przywołuje się ideę "coraz jaśniejszego światła". Chodzi o to, że nowa doktryna nie zaprzecza starej, lecz ją rozjaśnia. Rozwój danej doktryny określany jest zmianą kursu, czyli "zwrotów w prawo i w lewo, ale cały czas posuwając się w upatrzonym kierunku".

*** The Watchtower z 1 grudnia 1981, s.31 [Strażnica nr18 z 1982, s.24] ***

Takie kształtowanie się zrozumienia, wymagające nieraz jak gdyby "zmiany kursu", niewątpliwie służyło za próbę lojalności ludu współdziałającego z "niewolnikiem wiernym i rozumnym". Stale wszakże dokonywał się postęp ku dokładniejszemu poznaniu "dobrej nowiny" i tego wszystkiego, co się z nią wiąże.

Wyjaśnienia takie nie współgrają z wieloma doktrynalnymi zmianami, gdy wykładnia jakiejś nauki posuwa się w tył i w przód pomiędzy dwoma lub więcej interpretacjami. Najnowszymi przykładami są wykładnie odnośnie "pokolenia" oraz "niewolnika wiernego i roztropnego". W takich przypadkach, nowa wykładnia przedstawiana jest jako nowe światło, ale nie dodaje się, że jest to w rzeczywistości powrót do nauczania z przeszłości.

Na przykład, początkowo Strażnica uczyła, że Władzami Zwierzchnimi z Rzymian 13:1 były rządy świeckie. W roku 1929 zmieniono to i odtąd byli to Jehowa i Jezus. W roku 1962 powrócono do poglądu, że chodzi o władze świeckie. Jednakże publikacje Towarzystwa Strażnica poruszające ten temat (takie jak Strażnica z 1 listopada 1990, s.11 i Świadkowie Jehowy - głosiciele Królestwa Bożego, ss.146,147), opisują zmiany z roku 1962 jako "postęp w zrozumieniu" lub "stopniowy wzrost" światła, zapominając wspomnieć, że był to powrót do "starego światła".

Źródła zafałszowanych cytatów

Transfuzje krwi

Towarzystwo Strażnica stosuje różnorakie metody, aby przekonać swoich członków, że transfuzje krwi są niebezbieczne. Jest to tak istotny temat - zwłaszcza, że może skutkować utratą życia - że warto zapoznać się z informacjami z naszego działu "Kwestia krwi", a także z publikacją Jehovah's Witnesses, Blood Transfusion, and the Tort of Misrepresentation autorstwa Kerry Louderback-Wood.

*** Jak krew może ocalić twoje życie?, 1991, s.16 ***

"W sumie okazuje się, że większości Świadków Jehowy można bezpiecznie i pomyślnie przeszczepić nerkę" (Transplantation z czerwca 1988).

Pełny cytat brzmi:

Transplantation z czerwca 1988; 45(6):1045-9.

U Świadków Jehowy wystąpiła zwiększona podatność na przypadki odrzucenia. Łączny odsetek występowania odrzucenia przeszczepu we wstępnej fazie wyniósł u Świadków Jehowy 77 procent na przestrzeni trzech miesięcy wobec 44 procent na przestrzeni 21 miesięcy w dobranej grupie kontrolnej. Wczesne zaburzenia czynności przeszczepu w następstwie czego dochodziło do odrzucenia okazały się szczególnie niekorzystne u Świadków Jehowy cierpiących na ostrą niedokrwistość (hemoglobina (Hgb)* 4.5 procent) – odnotowano dwa przedwczesne zgony w podgrupie w tym połączeniu. Ogólne wyniki sugerują, że większości Świadków Jehowy można bezpiecznie i pomyślnie przeszczepić nerkę, lecz ci z niedokrwistością, przez co stają się podatni na możliwość wczesnego odrzucenia, stanowią grupę podwyższonego ryzyka w odniesieniu do innych pacjentów po przeszczepie.

Wprowadzającymi w błąd komentarzami są też m.in. takie, że preparaty żelaza i erytropoetyna (EPO) mogą pomóc chorym w "bardzo szybkim uzupełnianiu liczby czerwonych ciałek krwi", "dzięki czemu proces ten może przebiegać trzy do czterech razy szybciej" (Jak krew może ocalić twoje życie?, s.15). Przeciętny czytelnik widząc zwrot "bardzo szybko" zazwyczaj będzie rozumiał to jako godziny lub dni, jednakże "EPO należy przyjmować przez cztery lub więcej tygodni zanim zacznie łagodzić niektóre symptomy anemii" (myeloma.org.uk "Podstawowe informacje o erytropoetynie", październik 2011).

Informacje podane w broszurze Jak krew może ocalić twoje życie? starają się także wywołać nierealistyczny strach przed zagrożeniami wynikającymi z transfuzji krwi. Na przykład, na stronie 11 zacytowano The New York Times z lipca 1989, że przepytano "Grupę ekspertów ze służby zdrowia (...) 'Wszyscy zgodnie odpowiedzieli, że nie'" przyjęliby krwi "od kogoś, u kogo testy wykazały chorobę Lyme’a". Ale tym czego już tutaj nie dodano, to fakt, że nigdy nie stwierdzono żadnych "przypadków choroby Lyme'a (...) w następstwie transfuzji krwi" (Centers for Disease Control and Prevention).

Rok 607 p.n.e.

Rok 607 p.n.e. jest dla Świadków Jehowy kluczowy, gdy stanowi podstawę wyliczeń prowadzących do roku 1914, jako początku Dni Ostatnich. Temat ten jest tak obszerny, że na omówienie go poświęcono osobny artykuł 607 - 1914 - Dni Ostatnie. W niniejszym artykule istotne jest to, że chociaż Strażnica mówi, iż Jerozolima została zniszczona w 607 roku p.n.e., to niemalże wszystkie inne źródła - łącznie z encyklopediami, historykami i uczonymi - wskazują, że Jerozolima upadła w roku 587 lub 586 p.n.e.

W celu dojścia do rzekomej daty 607 p.n.e. Strażnica musi przerabiać daty innych znamiennych wydarzeń, również nie mając żadnego historycznego zaplecza. Z tego powodu Towarzystwo uciekało się do zafałszowywania cytatów, aby sprawić wrażenie, iż jego system datowania jest poprawny. Na przykład, w poniższym cytacie z leksykonu Wnikliwe dodano do niego rok 624 p.n.e., jako rok wstąpienia na tron Nebukadneccara. Chociaż zrobiono to właściwie przez zastosowanie kwadratowego nawiasu, czytelnik pozostaje z wrażeniem, że data ta jest potwierdzona w pierwotnym źródle.

*** Wnikliwe poznawanie Pism, tom 2, s.160 ***

Jeszcze tego samego roku wrócił do Hattu i "w miesiącu Szebat [styczeń/luty 624 p.n.e.] przyniósł z Hattu do Babilonu wielkie łupy" (A.K. Grayson, Assyrian and Babylonian Chronicles, 1975, s. 100).

Jednakże, po sprawdzeniu w Assyrian and Babylonian Chronicles, okazuje się, że Grayson nie podaje tam daty 624 p.n.e., lecz raczej na stronie 19 wymienia jako rok wstąpienia na tron 605 p.n.e.

W wydanej w 2010 roku książce Jeremiasz przekazuje nam słowo od Boga wspomniano o znalezisku wykopanym przez Eilat Mazar, które potwierdza istnienie dwóch postaci wspomnianych przez Jeremiasza.

*** Jeremiasz przekazuje nam słowo od Boga, s.55 ***

W roku 2005 archeolog Eilat Mazar brała udział w pracach wykopaliskowych prowadzonych w ruinach z okresu zburzenia Jerozolimy w 607 roku p.n.e. Zidentyfikowała tam niewielki gliniany odcisk pieczęci.

Czytelnik odnosi wrażenie, że Eilat Mazar popiera rok 607 p.n.e., podczas gdy dowodzi ona, że zburzenie nastąpiło w 587 roku p.n.e. (zobacz artykuły w jpost.com i archaeology.hui.ac.il). Nie było żadnej potrzeby wspominać o dacie 607 p.n.e., ponieważ nie było to istotne dla tematu, i gwoli ścisłości autor mógł jedynie zaznaczyć "kiedy Jerozolima została zburzona przez Babilon". Strażnica wstawiła tą datę aby podstępnie zasugerować Świadkom Jehowy, iż rok 607 p.n.e. jest historycznie potwierdzony.

Wykształcenie

Towarzystwo Strażnica nie pochwala zdobywania wyższego wykształcenia. Poniższy cytat zawiera szereg pominięć, które powinne być przedstawione.

*** Przebudźcie się! z 22 grudnia 2000, s.3 ***

William Phelps powiedział o tym cennym księgozbiorze: "Nasze poglądy i ideały, nasza mądrość, filozofia, literatura i sztuka częściej mają swe źródło w Biblii niż w jakichkolwiek innych książkach razem wziętych. (...) Uważam, że znajomość Biblii bez wiedzy akademickiej ma większą wartość niż wiedza akademicka bez znajomości Biblii".

Cytat ten jest jaskrawym przykładem wprowadzającego w błąd sposobu, w jaki Strażnica zazwyczaj powołuje się na różne wypowiedzi.

Przede wszystkim, nie podano żadnego źródła cytatu, zweryfikowanie go jest więc trudne i czasochłonne. Okazuje się jednak, że pochodzi on z dzieła Encyclopedia of Sermons oraz że Phelps był dziewiętnastowiecznym kaznodzieją. Takie informacje są istotne, żeby zrozumieć cel i tendencyjność tego rodzaju komentarzy. A co ważniejsze, cytat zafałszowuje intencje wypowiedzi Phelpsa, przez ukrycie w wykropkowaniu pierwszej części jego słów:

Encyclopedia of Sermon Illustrations, 1988

"'Jestem całkowitym zwolennikiem kształcenia na uniwersytetach zarówno mężczyzn, jak i kobiet', powiedział Dr. William Lyon Phelps z Uniwersytetu w Yale, 'lecz uważam, że znajomość Biblii bez wiedzy akademickiej ma większą wartość niż wiedza akademicka bez znajomości Biblii. Prawdziwie wykształconym można nazwać każdego, kto posiadł gruntowną znajomość Biblii, i żadne inne nauczanie czy zdobywanie wiedzy, bez względu jak byłoby rozległe i wytworne, nie zastąpi tego w należytej formie.'"

Czytając z kontekstem, dostrzegamy kaznodzieję zalecającego kształcenie uniwersyteckie, a mimo to Strażnica przedstawia ten cytat w taki sposób, iż wydaje się, jakoby Phelps bagatelizował wartość wyższego wykształcenia.

Krzyż

Istnieje cała masa dowodów, że Jezus zmarł na krzyżu. A ponieważ dowody wspierające teorię Strażnicy, że Jezus umarł na palu są niewielkie, uciekają się oni do fałszowania cytatów.

Przykładem takiego wybiórczego cytowania jest The Imperial Bible-Dictionary, co ma na celu wykazanie, iż greckie słowo stauròs musi oznaczać pal. Poprzez takie zabiegi ukrywa się krytyczne informacje, że stauròs w pierwszym wieku było używane w odniesieniu do krzyża.

*** Prowadzenie rozmów na podstawie Pism, ss.152,153 ***

Greckim słowem tłumaczonym w wielu współczesnych przekładach Biblii na "krzyż" (w NŚ "pal męki") jest stauròs. W klasycznej grece słowo to oznaczało po prostu pionową belkę, czyli pal. Później zaczęto też nazywać tak pal egzekucyjny z belką poprzeczną. Potwierdza to The Imperial Bible-Dictionary: "Greckie słowo tłumaczone na 'krzyż' [stauròs] właściwie oznacza pal, słup lub element palisady, na którym można coś powiesić lub którego można użyć do ogrodzenia terenu. (...) Wygląda na to, że nawet u Rzymian słowo crux (od którego pochodzi nasz krzyż) pierwotnie oznaczało słup" (red. Patrick Fairbairn, Londyn 1874, t. 1, s. 376).

Wielokropek w nawiasie zastosowano po to, żeby zmienić znaczenie tego cytatu. Pełny cytat brzmi:

The Imperial Bible Dictionary, s.376

Greckie słowo tłumaczone na krzyż (stauros), właściwie oznacza pal, słup lub element palisady, na którym można coś powiesić lub którego można użyć do ogrodzenia ostrokołem terenu. Lecz kiedy dominacja i wpływy Rzymu rozszerzyły się na kraje greckojęzyczne słowo to uległo przekształceniu. Nawet wśród Rzymian wyraz crux (od którego wywodzi się słowo krzyż) pierowtnie oznaczał pionowy pal i zawsze traktowany był jako główny element. Jednak od czasu, gdy zaczął być stosowany jako narzędzie kary dodawano do niego zazwyczaj poprzeczny kawałek drewna: choć nie zawsze.

(...) Nie ma jednakże wątpliwości, że późniejszy typ stał się bardziej powszechny i mniej więcej około Wieku Ewangelii ukrzyżowania dokonowano zazwyczaj przez zawieszenie przestępcy na skrzyżowanym kawałku drzewa.

(...) Ale najpowszechniejszą formą, co zrozumiałe, była taka, kiedy pionowy kawałek drewna był u szczytu krzyżowany z drugim, lecz nie ściśle na nim, gdyż pionowy pal wystawał ponad drugi, i tym sposobem był to "krzyż" tworzący cztery kąty proste, a nie jedynie dwa. I takiego kształtu był krzyż, na którym według ogólnych doniesień tradycji cierpiał nasz Pan.

(...) Warto dodać, że krzyżowanie zostało powszechnie zakazane za czasów Konstantyna, na skutek uświęconych skojarzeń, jakich odtąd nabrał krzyż.

Imperial Dictionary ukazuje, że krzyżowanie było główną formą egzekucji za dni Jezusa, i że to Konstantyn doprowadził do jego zakończenia, co stoi w oczywistej sprzeczności z tym, jak cytat ten wykorzystała Strażnica.

XVI-wieczne dzieło De Cruce Liber Tres autorstwa Justusa Lipsiusa jest manipulowane na różne sposoby. Dodatki zamieszczone w New World Translation (wyd. z 1950) oraz Kingdom Interlinear (wyd. z 1969) zawierają reprodukcję drzeworytu z palem naszkicowanego przez Lipsiusa opatrzoną komentarzem "W taki sposób Jezus został przybity do pala", co zawierało jasne przesłanie, iż Lipsius zgadzał się z poglądem o śmierci Jezusa na palu. W jednym z artykułów Strażnicy z 1980 roku usiłowano w podobny sposób uwikłać Lipsiusa w popieranie pala.

*** The Watchtower z 15 lutego 1980, s.30 [Strażnica nr14 z 1981, s.21] ***

Niezależnie od tego, czy tę postać wyrzeźbił w drewnie szesnastowieczny artysta Michał Anioł, czy też kto inny, ilustruje ona fakt, że egzekucja Jezusa z rozkrzyżowanymi ramionami nie zawsze była sprawą tak pewną, jak to dziś wmawiają ludziom przywódcy religijni. Na przykład Justus Lipsius, rzymskokatolicki uczony żyjący również w XVI wieku, zamieścił w swej książce "De Cruce Liber Primus" rycinę przedstawiającą Jezusa przybitego do prostego pala. Pokrywa się to ze znaczeniem greckiego słowa użytego w Biblii przy opisie przedmiotu, na którym umarł Chrystus.

Jest to wypaczaniem intencji Lipsiusa, który uważał, że Jezus umarł na krzyżu. Jego książka zawiera ogółem 16 rycin, z czego 9 ilustruje różne formy krzyżowania. Przy jednym z drzeworytów ukazujących ukrzyżowanie znajdujemy komentarz po łacinie: "W krzyżu Pańskim były cztery kawałki drewna, pionowa belka, poprzeczka, podpórka i tytuł umieszczony powyżej". Inne ryciny z De Cruce Liber Primus:

   lipsius1       lipsius2       lipsius3       lipsius3

Dla poparcia swoich poglądów Towarzystwo Strażnica ucieka się również do niesolidnych źródeł. W książce Prowadzenie rozmów na stronie 153 posłużyło się publikacją The Non-Christian Cross (Niechrześcijański krzyż, Londyn 1896) Johna Denhama Parsonsa, by uzasadnić, że Jezus nie umarł na krzyżu. Jednakże John Parsons był sceptykiem, który napisał także książkę Our Sun-God: Or Christianity before Christ (Nasz Bóg-Słońce: czyli chrześcijaństwo przed Chrystusem), próbując w niej udowodnić powiązania pomiędzy Jezusem a egipskim bogiem Horusem, jak również był członkiem Towarzystwa Badań Psychicznych zajmującego się upowszechnianiem informacji na temat psychiki i zjawisk paranormalnych. Wnioski, do jakich doszedł Parsons odnośnie słowa crux są mylne. Na przykład, zacytował on Liwiusza, jakoby ten posługiwał się wyrazem crux w znaczeniu belka (Liwiusz, Dzieje, xxviii. 29), co mijało się z prawdą. Liwiusz w tym fragmencie użył słowa palus, a nie crux - "Przywiązano ich do słupa (deligati ad palum), obito rózgami i ścięto toporem" (28.29.11). Parsons powoływał się również na Lukiana mówiąc, że Jezus był "przybity do skolops" (De Morte Peregrini) i twierdził, że Lukian posłużył się greckim słowem skolops (belka) w znaczeniu pojedynczego kawałka drewna. Niemniej i to jest błędem, gdyż Lukian użył tego samego czasownika anaskolopizoó w Lis Consonantium, 12, na określenie ukrzyżowania na dwu-belkowym stauros.

Broszura o Trójcy

Najgorszym przykładem nieuczciwości, jaki można znaleźć w literaturze Towarzystwa Strażnica jest Trójca. Gdy Strażnica atakuje Trójcę, ucieka się do licznych oszukańczych taktyk, takich jak tworzenie pozornych problemów przez błędne jej definiowanie, manipulowanie materiałami źródłowymi i przedstawianie ewidentnie fałszywych informacji.

Doktryna o Trójcy stanowi, że istnieją "trzy osoby w jednym Bogu". Niekiedy Strażnica stosuje technikę pozornego problemu błędnie definiując doktrynę o Trójcy jako "trzech Bogów w jednym" - tak jak w poniższym cytacie - i przypuszcza atak na taką niepoprawną definicję.

*** The Watchtower z 1 marca 1984, s.23 [Strażnica nr17 z 1984, s.19] ***

Członkowie odnowionego ludu Jehowy odrzucili obrzydliwe bałwochwalstwo, niepożądaną naleciałość z nominalnego chrześcijaństwa i z pogaństwa. (...) Oddawania czci nie dzielą pomiędzy trzy bóstwa zespolone [ang. "three gods in one" - "trzech bogów w jednym"] w tajemniczej trójcy, lecz są jednym zwartym ludem, który wielbi jednego Boga, Jehowę.

Omawiając temat Trójcy niemal nigdy nie poruszają koncepcji równości koniukturalnej i ontologicznej, chociaż jest to klucz do zrozumienia Trójcy. Nie omawiają także Modalizmu stanowiącego doktrynę alternatywną o naturze Boga, w co wierzy wielu Zielonoświątkowców. Rozważania Strażnicy stanowią mieszankę koncepcji trynitarnych i modalistycznych w jednym, a potem atakuje ona ową nietrafną hybrydę pozornych problemów, którą sama stworzyła.

Także historię Trójcy Strażnica przedstawia w sposób mało poprawny, usiłując wywołać u swoich współwyznawców wrażenie, że nie rozwijała się ona przez całe wieki po Jezusie i wprowadzono ją pod naciskiem Konstantyna. Broszura Czy wierzyć w Trójcę? na stronie 7 oznajmia: "...historia wyraźnie dowodzi, że Trójca była w czasach biblijnych i przez kilka następnych wieków pojęciem nieznanym". Stało się to podstawą do nieprawdziwych wypowiedzi, iż Ojcowie przednicejscy - włącznie z Justynem Męczennikiem, Ireneuszem, Klemensem Aleksandryjskim, Tertulianem, Hipolitem i Orygenesem - byli przeciwnikami poglądu o Trójcy, chociaż każdy z nich stanowił istotną część w jego rozwoju. Na stronie 5 powiedziano: "samo to jeszcze nie dowodzi, iż Tertulian uczył o Trójcy". A jednak Tertulian twierdził tak:

Przeciw Prakseaszowi, rozdz. 25

Więź z Ojcem w Synu i z Synem w Pocieszycielu [Duchu Świętym] sprawia, że wszyscy trzej, pochodzący jeden z drugiego, są połączeni. Ci trzej stanowią jedno, a nie jednego.

Przeciw Prakseaszowi, rozdz. 26

I dlatego Duch jest Bogiem i Słowo jest Bogiem.

Jeśli masz życzenie pogłębić wiedzę o omawianych w niniejszym artykule wyrywanych z kontekstu cytatach zawartych w broszurze Czy wierzyć w Trójcę? zobacz The Watchtower and the Ante-Nicene Church Fathers autorstwa Michaela J. Partyki. W każdym jednym przypadku jest oczywiste, że Towarzystwo Strażnica usiłowało wypaczyć to, co pierwsi Ojcowie Kościoła w rzeczywistości mówili.

Publikacja Czy wierzyć w Trójcę? nagminnie stosuje nawiasy aby ukryć takie słowa jak "ale", "jednakże" i "zatem", przekręcając w ten sposób sedno wypowiedzi zawarte w materiale źródłowym. Części cytatów brakuje odnośników do źródeł bibliograficznych, co znacznie utrudnia ustalenie oryginalnego cytatu i zabiera mnóstwo czasu, jeśli chcemy go zweryfikować. Zamieszczone poniżej cytaty podawane przez Strażnicę porównaliśmy z oryginałami, żeby uzmysłowić ci, jak wielkie znaczenie przywiązuje Towarzystwo Strażnica do przerabiania i mataczenia materiałami źródłowymi, aby przekonać swoich zwolenników do przyjęcia jego punktu widzenia.

<

Źródło                  

Broszura o Trójcy                            

Pełny cytat                                  

Encyclopaedia of Religion and Ethic, James Hastings, hasło: Trójca, s.461

"Z początku wiara chrześcijańska nie była trynitarna (...). Nie była taka w epoce apostolskiej i poapostolskiej, jak to wynika z N[owego] T[estamentu] i innych wczesnych pism chrześcijańskich" (Encyclopædia of Religion and Ethics [Encyklopedia religii i etyki]). (s.6)

"Z początku wiara chrześcijańska nie była trynitarna w ściśle ontologicznym znaczeniu".

Edward Fortman The Triune God (Bóg Trójjedyny), Wprowadzenie, s.xv

Jezuita Fortman oświadczył: "Pisarze Nowego Testamentu (...) nie przekazują nam oczywistej, jednoznacznie sformułowanej doktryny o Trójcy, żadnej wyraźnej nauki, że w jednym Bogu są trzy równe sobie osoby Boskie. (...) Nigdzie nie znajdujemy trynitarnej nauki o trzech odrębnych podmiotach Boskiego życia i działalności w tym samym Panu Bogu". (s.6)

"Nie przekazują nam oni oczywistej, jednoznacznie sformułowanej doktryny o Trójcy, żadnej wyraźnej nauki, że w jednym Bogu są trzy równe sobie osoby Boskie. Przekazują nam jednak elementarne podstawy trynitaryzmu, dane, na których można sformułować oficjalną doktrynę o Trójjedynym Bogu".

The Encyclopedia Americana

The Encyclopedia Americana czytamy, że nauka o Trójcy uchodzi za "niemożliwą do pojęcia ludzkim umysłem". (s.4)

"It is held that although the doctrine is beyond the grasp of human reason, it is, like many of the formulations of physical science, not contrary to reason, and may be apprehended (though it may not be comprehended) by the human mind".

The Catholic Encyclopedia (za: newadvent.org)

The Catholic Encyclopedia zamieszcza też następujący komentarz: "W Piśmie Świętym nie ma na razie ani jednego wyrażenia określającego wszystkie Trzy Osoby Boskie jednocześnie. Słowo τρίας [tri'as] (którego tłumaczeniem jest łacińskie trinitas) spotykamy po raz pierwszy u Teofila z Antiochii około A.D. 180. (...) Wkrótce potem pojawia się ono w łacińskiej formie trinitas u Tertuliana". (s.5)

"Słowo τρίας [trias] (które przetłumaczono na łacińskie trinitas) ukazuje się po raz pierwszy u Teofila z Antiochii około roku 180 po Chr. Mówi on o «Trójcy Boga [Ojca], Jego Słowa i Jego Mądrości» (Ad Autolycum, II, 15, PG VI, 1078). Słowo to, ma się rozumieć, mogło być już wcześniej używane. Nieco później pojawia się ono w swej łacińskiej formie trinitas u Tertuliana".

Encyclopedia of the Holy Trinity, s.208

Na przykład w katolickiej Trinitas — A Theological Encyclopedia of the Holy Trinity (Teologicznej encyklopedii wiedzy o Trójcy) zwraca się uwagę na to, że niektórymi słowami użytymi przez Tertuliana inni posłużyli się później do opisania Trójcy. Potem znajdujemy tam następujące ostrzeżenie: "Stosowanie tych słów nie upoważnia jednak do wysnuwania przedwczesnych wniosków, bo [Tertulian] nie używa ich do wykładania teologii trynitarnej". (ss.5,6)

"Wielki Afrykanin ukształtował łaciński język Trójcy, i wiele z jego słów i zdań wciąż pozstaje w użyciu: słowa Trinitas i persona, sformułowania 'jedna substancja w trzech osobach', 'Bóg z Boga, światło ze Światła'. Używa on słowa substantia 400 razy, jak też posługiwał się zwrotami consubstantialis i consubstantivus, lecz stosowanie tych słów nie upoważnia do wysnuwania przedwczesnych wniosków, bo nie używa ich do wykładania teologii trynitarnej".

New Catholic Encyclopedia, s.306

New Catholic Encyclopedia czytamy: "W S[tarym] T[estamencie] nie naucza się doktryny o Trójcy Świętej". (s.6)

"W ST nie naucza się doktryny o Trójcy Świętej. Jednakże w wielu miejscach ST posłużono się wyrażeniami, w których niektórzy Ojcowie Kościoła widzieli odniesienia bądź zapowiedzi Trójcy".

E. W. Hopkins Origin and Evolution of Religion, s.336

Profesor E. Washburn Hopkins z Uniwersytetu Yale oświadczył: "Najwidoczniej Jezusowi i Pawłowi nauka o Trójcy była nieznana; (...) nic o niej nie mówią" (Origin and Evolution of Religion [Pochodzenie i rozwój religii]). (s.6)

"Początki doktryny o Trójcy występują już u Jana (około 100 A.D.). Najwidoczniej Jezusowi i Pawłowi nauka o Trójcy była nieznana; w każdym razie nic o niej nie mówią".

Książka Stwarzanie

Książka Stwarzanie (Jak powstało życie? Przez ewolucję czy przez stwarzanie?) z 1985 roku (w języku polskim - 1989) to kolejny imponujący zbiór prezentowania fałszywych informacji poddanych podobnej obróbce, jak było to w broszurze Trójca. Błędnie przedstawiono teorię ewolucji, kreacjonistów wywyższa się nad naukowców, a cytaty wypowiedzi naukowców powyrywane są z kontekstu. Niekiedy artykuły naukowe zwaracają uwagę na jakiś problem Evolutionary theory is mis-represented, Creationists are put forward as Scientists, and Scientists are quoted out of context. At times, a scientific article will state a problem, which the article then addresses with a proposed solution. The Creation book will quote the problem as if is it an unsolved confession from a scientist, such as the quote that follows from Gould and Eldredge, neglecting to advise that the article addresses the problem.

Poniżej zamieszczamy kilka cytatów z książki Jak powstało życie? Przez ewolucję czy przez stwarzanie? (1985, 1989), a w prawej szpalcie porównanie ich z materiałem źródłowym. Większość została opracowana przez Jana Hauglanda w 2006 roku.

Książka Stwarzanie                                

Oryginalny cytat i komentarze                            

Strona 15

W czasopiśmie naukowym Discover tak przedstawiono tę sytuację: "Ewolucja (...) jest nie tylko atakowana przez chrześcijańskich fundamentalistów, lecz także kwestionowana przez znanych naukowców. Wśród paleontologów, zajmujących się badaniem zapisu kopalnego, zaznacza się coraz wyraźniej tendencja do odchodzenia od rozpowszechnionych poglądów darwinistycznych".

James Gorman, "The Tortoise or the Hare?", Discover, październik 1980, s.88:

"Błyskotliwa teoria ewolucji Charlesa Darwina, opublikowana w 1859 roku, miała oszałamiający wpływ na ludzi nauki i religii, i na zawsze zmieniła wyobrażenie człowieka o samym sobie. Obecnie ta uświęcona teoria jest nie tylko atakowana przez chrześcijańskich fundamentalistów, lecz także kwestionowana przez znanych naukowców. Wśród paleontologów, naukowców zajmujących się badaniem zapisu kopalnego, zaznacza się coraz wyraźniej tendencja do odchodzenia od rozpowszechnionych poglądów darwinistycznych. (...) Większość dysput koncentruje się na jednym kluczowym pytaniu: Czy trwający trzy miliardy lat proces ewolucji postępował w równomiernym tempie, czy odznaczał się raczej długimi okresami bezczynności przerywanej nagłymi wybuchami szybkich zmian? Powszechnie przymuje się pogląd Darwina, mianowicie że ewolucja następowała stopniowo, płynnie, co potwierdza przykład żółwia lądowego. Lecz dwóch paleontologów, Niles Eldredge z American Museum of Natural History i Stephen Jay Gould z Harvardu stawia na zająca."

Strona 20

W gruncie rzeczy po z górą stu latach zbierania skamieniałości "mamy jeszcze mniej przykładów przemian ewolucyjnych niż za czasów Darwina" - napisano w Bulletinie.

"Conflicts between Darwin and Paleontology", Field Museum of Natural History Bulletin, styczeń 1979, Tom 50, nr 1, ss.22-29.

Ten cytat z Davida Raupa jest wyrwany z kontektu, ponieważ pismo to nie traktowało o dowodach zapisu kopalnego w sensie ogólnym, lecz o tym, czy zapis kopalny wykazuje machanizm doboru naturalnego na poziomie gatunków. Na stronie 22 Raup poprzedza swój komentarz słowami: "Musimy odróżniać fakt ewolucji - definiowany jako zmiany zachodzące w organizmach z biegiem czasu - od objaśniania tych zmian. Wkładem Darwina, poprzez jego teorię doboru naturalnego, była wskazówka, jak dochodziło do ewolucyjnych przemian. Dowody, jakie znajdujemy w zapisie geologicznym nie odpowiadają darwinistycznemu doborowi naturalnemu tak ściśle, jak chcielibyśmy tego po nich oczekiwać".

Na koniec wyraża on takie stanowisko: "Obecnie na podstawie zapisu kopalnego ponad wszelką wątpliwość dostrzegamy zmiany. (...) Jeśli przyznajemy, że dobór naturalny jest faktem, co właściwie musimy przyznać, to nadal nie jesteśmy w stanie określić na podstawie zapisu kopalnego, czy odpowiada on za 90 procent zachodzących zmian, jakie możemy dostrzeć, czy też tylko 9 procent, czy może 0.9 procent." (s.26)

Strona 18

Darwin przyznał, że widzi tę trudność. Na przykład napisał: "Przypuszczenie, że oko (...) mogło zostać utworzone drogą (...) [ewolucji], wydaje się - zgadzam się na to otwarcie - w najwyższym stopniu niedorzeczne".

Charles Darwin, O powstawaniu gatunków drogą doboru naturalnego, 1859, s.133:

"Przypuszczenie, że oko ze wszystkimi niezrównanymi jego urządzeniami dla nastawiania ogniskowej na rozmaite odległości, dla dopuszczenia rozmaitych ilości światła oraz dla poprawiania sferycznej i chromatycznej aberacji mogło zostać utworzone drogą naturalnego doboru, wydaje się - zgadzam się na to otwarcie - w najwyższym stopniu niedorzeczne. Kiedy po raz pierwszy powiedziano, że słońce jest nieruchome, a ziemia się dokoła niego obraca, zwykły ludzki rozsądek uznał tę teorię za błędną; lecz stare przysłowie: vox populi vox Dei, jak każdemu filozofowi wiadomo, nie może znaleźć zastosowania w nauce. Rozum poucza mnie, że jeżeli można dowieść istnienia licznych narządów pośrednich, od prostego i niedoskonałego oka do skomplikowanego i doskonałego, przy czym każdy narząd, co z pewnością ma miejsce, jest użyteczny dla posiadacza, jeżeli dalej oczy zawsze zmieniają się i zmiany te są dziedziczne, co również ma miejsce, i jeżeli takie zmiany będą dla jakiegokolwiek zwierzęcia przy zmianie warunków jego życia korzystne, wtedy trudność przypuszczenia, iż doskonałe i skomplikowane oko utworzone być może drogą naturalnego doboru, jakkolwiek wielka może być dla naszej wyobraźni, nie będzie jednak w stanie obalić naszej teorii."

Strona 39

W tym momencie czytelnik zaczyna chyba pojmować, o co chodzi Dawkinsowi, który w przedmowie do swej książki pisze: "Książkę tę należałoby czytać tak, jakby była powieścią fantastyczno-naukową".

Richard Dawkins, The Selfish Gene (Samolubny gen), 1976, s.ix:

"Tę książkę należałoby czytać niemal tak jak powieść fantastyczno-naukową. Ma ona bowiem przemawiać do wyobraźni. Jej tematem nie są jednak naukowe fantazje, lecz sama nauka. Powiedzenie, że 'prawda jest bardziej niezwykła niż fantazja', jest może banałem, ale całkowicie się z nim zgadzam".

Strona 42

Oto, co w tej sprawie ma do powiedzenia chemik Richard Dickerson: "Trudno więc dociec, jak polimeryzacja [łączenie się mniejszych cząsteczek w większe] mogła przebiegać w wodnym środowisku pierwotnego oceanu, skoro obecność wody sprzyja raczej depolimeryzacji [rozpadowi dużych cząstek na mniejsze]".

Cytat pochodzi ze Scientific American, wrzesień 1978, s.75.

Celem i przedmiotem tego artykułu jest wyjaśnienie, w jaki sposób może przebiegać polimeryzacja.

Strona 89

Poszukiwacz skamieniałości Donald Johanson przyznał: "Nikt nie może z całą pewnością powiedzieć, jak wyglądały wymarłe hominidy".

Donald C. Johanson i Maitland A. Edey, Lucy - The Beginnings of Humankind, New York, Warner Books Inc, 1981, s.286:

"Nikt nie może z całą pewnością powiedzieć, jak wyglądały wymarłe hominidy biorąc pod uwagę ich skórę i owłosienie. Określone są tutaj rozmiary, i w przypadku [australopiteka] afarensis był on jakieś dwie stopy niższy od przeciętnego człowieka".

Strona 143

Zoolog Richard Lewontin powiedział, że rośliny i zwierzęta "zdają się być starannie i pomysłowo zaprojektowane". Uważa je za "najważniejsze dowody istnienia znakomitego Konstruktora". Przyjrzyjmy się bliżej niektórym z tych dowodów.



Ten cytat jest oburzającym przekręceniem intencji autora i całkowitym wywróceniem do góry nogami znaczenia tego, co powiedział Lewontin.

Richard C. Lewontin, "Adaptation", Scientific American, tom 239, wrzesień 1978, s.213:

"Wyraźne dopasowanie pomiędzy organizmami a ich środowiskiem jest zasadniczym wynikiem ewolucji. (...) Jednakże, żywe organizmy są czymś więcej niż po prostu złożone i różnorodne. Organizmy nadzwyczajnie przystosowują się do świata zewnętrzego, w którym żyją. Posiadają morfologię, fizjologię i zachowania, które zdają się być starannie i pomysłowo zaprojektowane, by umożliwić każdemu z tych organizmów przyswojenie sobie świata wokół siebie do własnego życia. Było to cudowne dopasowanie się organizmów do środowiska, czymś o wiele większym niż olbrzymia różnorodność form, stanowiące najważniejsze dowody istnienia znakomitego Konstruktora. Darwin zdawał sobie sprawę, że jeśli teoria naturalistyczna miała odnieść sukces, to musiałaby wyjaśnić widoczne doskonalenie się organizmów, a nie jedynie tylko ich zmienność."

Strona 15

Francis Hitching, ewolucjonista i autor książki The Neck of the Giraffe (Szyja żyrafy) oświadczył: "Mimo że naukowcy uznali darwinizm za wielką, powszechną zasadę biologii, po 125 latach popadł on w niezwykle ciężkie tarapaty".



Książka "Biblia - słowo Boże czy ludzkie?" na str. 106 określa Hitchinga mianem "uczonego" i "autorytetu". Jest on także cytowany w Strażnicach z lat 1990 i 1994 oraz w Przebudźcie się! z 1994.

Hitching jest ulubieńcem kreacjonistów jeśli idzie o cytowanie. Książka Stwarzanie aż 13 razy cytuje jego publikację Neck of the Giraffe. Jednakże nie posiada on żadnej naukowej wiarygodności, gdyż w swojej książce dopuszcza się przekłamań (co omówiono na talkorigins.org). Jest on fascynatem zjawisk paranormalnych, a jego książka Earth Magic zawiera jego przekonania o energii wytwarzanej przez piramidy, astrologii, różdżkarstwie i parapsychologii. Krytyka teorii ewolucji w Neck of the Giraffe obliczona jest na wypromowanie jego własnej teorii o paranormalnych mocach kierujących ewolucją, niemniej Strażnica w książce Stwarzanie wykorzystuje ją jako jedno ze swoich podstawowych źródeł informacji.

Strony 36,37

Rachunek prawdopodobieństwa niezbicie dowodzi, że podany w Księdze Rodzaju opis aktu stwarzania musi pochodzić ze źródła świadczącego o znajomości rzeczy. W opisie tym wymieniono 10 głównych etapów w następującej kolejności: 1) początek; 2) pierwotna Ziemia pogrążona w ciemnościach, otoczona powłoką ciężkich gazów i wody; 3) światło; 4) przestworze, czyli atmosfera; 5) rozległe obszary suchego lądu; 6) rośliny lądowe; 7) Słońce, Księżyc i gwiazdy widoczne w przestworzu, zaczynają się pory roku; 8) potwory morskie i stworzenia latające; 9) ssaki (zwierzęta dzikie i domowe); 10) człowiek. Naukowcy zgodnie przyznają, że te etapy rzeczywiście następowały w takim porządku. Jakie jest prawdopodobieństwo, że pisarz Księgi Rodzaju po prostu odgadł tę kolejność? Takie samo, jak wyciągnięcie na chybił trafił z pudełka po kolei liczb od 1 do 10. Prawdopodobieństwo dokonania tego za pierwszym razem wynosi 1 do 3 628 800! Tak więc twierdzenie, że pisarzowi po prostu udało się wymienić wyżej wymienione wydarzenia we właściwej kolejności bez uzyskania skądś informacji o tych faktach, jest nierealistyczne.

Ten fragment książki Stwarzanie jest tragiczny z kilku powodów.

Po pierwsze, naukowcy nie zgadzają się z porządkiem dni stwarzania opisanych w Księdze Rodzaju. Naukowcy mówią, że źródło światła, słońce, było wcześniej niż ziemia. Poza tym, naukowcy wymieniają porządek ewolucyjny pojawiania się zwierząt od ryb, poprzez gady do ptaków, a nie ryby, ptaki, gady/zwierzęta. I pomijają co najmniej dwa dni stwarzania.

Po drugie, w Księdze Rodzaju są dwie historie stworzenia, i opis z Rodzaju 2 różni się od opisu stworzenia w Rodzaju 1. Książka Stwarzanie nie wyjaśnia, z którą historią zgadzają się naukowcy, na których się powołuje, bo nauka nie zgadza się ani z jedną, ani z drugą.

Po trzecie, nie można przyrównywać tego do zwykłego prawdopodobieństwa wyciągnięcia numerów od 1 do 10 z pudełka. Nawet niezbyt rozgarnięta osoba dojdzie do przekonania, że słońce i ziemia były pierwsze. Ziemia stanowi zasadniczy wymóg do występowania wody, roślin i zwierząt. Światło i woda muszą poprzedzać rośliny, które bez nich by obumarły. Rośliny musiały być stworzone przed zwierzętami, ptakami i rybami, gdyż wykorzystują je one na pokarm. Zatem prosta logika pomaga ustalić dni stwarzania we właściwym porządku, co znacznie ogranicza zgodność z nauką do grubo mniej niż jeden do ponad trzech milionów.



W roku 2010 książka Stwarzanie została zastąpiona broszurami Pochodzenie życia - pięć pytań, które warto rozważyć oraz Czy życie zostało stworzone? Są one w podobny sposób miernej jakości, a opracowanie Weighed and Found Wanting (Zważono i okazało się zbyt lekkim) ukazuje, jak fałszywie zaprezentowano w nich ewolucję i jak wypaczono niemal wszystkie zawarte w nich cytaty. Z kolei materiał Critique of the March 2014 Awake Article "The Untold Story of Creation" (Krytyczne spojrzenie na artykuł "Prawdziwa historia stwarzania" z Przebudźcie się! z marca 2014) wykazuje, że Przebudźcie się! z 2014 jest identycznie zakłamane.

Błędne cytowanie wersetów biblijnych

Strażnica jest także znana z fałszowania cytatów biblijnych, chociażby w rodzaju wstawiania znaków interpunkcyjnych (kropek i przecinków) tam, gdzie nie występują, przez co zmianie ulega prawdziwe znaczenie danego wersetu. Zwykle Strażnica koncentruje się na kilku wybranych wersetach wspierającyh ich nauczanie oraz cytuje je wybiórczo i fragmentarycznie, przez co doktryna wydaje się być solidnie uzasadniona, lecz nie jest. Na przykład, w celu wsparcia poglądu, iż dusza z chwilą śmierci przestaje istnieć, książka Prowadzenie rozmów na podstawie Pism (s.336) cytuje Księgę Kaznodziei 9:5 w następujący sposób:

Żyjący są świadomi tego, że umrą, lecz umarli nie są świadomi niczego.

Jest to wprowadzanie w błąd, gdyż dodano tu na końcu kropkę, podczas gdy w Piśmie Świętym jest przecinek. Cała wypowiedź brzmi tak:

Bo żyjący są świadomi tego, że umrą, lecz umarli nie są świadomi niczego ani już nie mają zapłaty, gdyż pamięć o nich poszła w zapomnienie. Przeminęła też ich miłość i ich nienawiść oraz ich zazdrość i już po czas niezmierzony nie mają udziału w niczym, co ma się dziać pod słońcem.

Księga Kaznodziei jest poetyckim dziełem o marności życia, i nie może być jako całość brana dosłownie. Powyższego wersetu nie da się traktować literalnie, gdyż dalsza część zdania podaje, iż przeminęła pamięć o umarłych. Co więcej, oznaczałoby to uchylenie nadziei zmartwychwstania, bo dalej stwierdzono, że umarli "już po czas niezmierzony nie mają udziału w niczym..." Dlatego warto czytać z kontekstem, ponieważ Strażnica podaje wersety tak, by w oszukańczy sposób przekazać to co chce, zamykając zdanie kropką.

Jednym z najbardziej znaczących nadużyć w Przekładzie Nowego Świata jest wprowadzenie do Nowego Testamentu słowa Jehowa. Z tysięcy znanych obecnie najwcześniejszych fragmentów Nowego Testamentu, żaden nie zawiera imienia Bożego. Z drugiej strony, włączenie imienia Jehowa sprawia, że wiele wersetów zmienia swoje znaczenie.

Jeden z wersetów, w oczywisty sposób odnoszący się do Jezusa, mianowicie Rzymian 10:13, został w Biblii wydanej przez Towarzystwo Strażnica zmieniony tak, aby zawierał imię Jehowa.

Rzymian 10:13

Gdyż "każdy, kto wzywa imienia Jehowy, będzie wybawiony".

Takie oddanie tego fragmentu niesie ze sobą ważne skutki, ponieważ Strażnica usiłuje wykorzystać ten werset, aby dowieść, że tylko Świadkowie Jehowy będą zbawieni.

*** Strażnica z 15 grudnia 1997, s.21 ***

Obecnie stoimy o krok od największego ucisku w dziejach, kiedy to wicher Jehowy zmiecie z powierzchni ziemi niegodziwość, umożliwiając zaprowadzenie raju, w którym na wieki zagości pokój. Czy znajdziesz się wśród osób wiernie 'wzywających imienia Jehowy'? Jeśli tak, to możesz się radować! Sam Bóg obiecuje, że zostaniesz wybawiony (Rzymian 10:13).

Jednakże analiza wydanego przez Towarzystwo Strażnica przekładu Emphatic Diaglott ukazuje, że słowem użytym w tym fragmencie nie jest YHWH, lecz Kyrios (κύριος) - Pan.

Nieco wcześniej, w Rzymian 10:9, powiedziano: "Jezus jest Panem (Kurios)". Wynika z tego, że Rzymian 10:13 odnosi się do Jezusa, i to jego utożsamia z warunkiem zbawienia.

*** Świadkowie Jehowy - kim są? W co wierzą?, 2001, s.29 ***

Czy wierzą, że tylko oni zostaną zbawieni? Ależ nie. Miliony ludzi, którzy w minionych stuleciach nie byli Świadkami Jehowy, zmartwychwstaną i będą mieć możliwość pozostania przy życiu. Wiele ludzi obecnie żyjących może jeszcze opowiedzieć się po stronie prawdy i sprawiedliwości przed nadejściem "wielkiego ucisku" i ci również dostąpią zbawienia.

Na dodatek, jakby Strażnicy było mało błędnego tłumaczenia Biblii, to posuwa się ona do krytykowania innych religii, iż nie posługują się one imieniem Jehowa, przy czym manipuluje cytatami z ich wypowiedzi.

*** The Watchtower z 15 marca 2013, s.24 ***

Otaczaj czcią wielkie imię Jehowy

Kościoły chrześcijaństwa w zasadzie odżegnują się od imienia Bożego. Na przykład, Revised Standard Version podaje w przedmowie: "Posługiwanie się jakimś imieniem własnym w stosunku do jednego i jedynego Boga (...) jest całkowicie niestosowne dla uniwersalistycznej wiary Kościoła chrześcijańskiego".

[W wersji polskojęzycznej tej Strażnicy posłużono się wstępem do Biblii Tysiąclecia.]

Ale to, co cytat z Revised Standard Version podaje w całości, całkowicie zmienia znaczenie tego, co miano na myśli.

Do bliższego czytelnikowi zwyczaju stosowanego w przekładzie King James Komitet powrócił z dwóch powodów: (1) Słowo "Jehowa" nie jest wiernym odpowiednikiem żadnej z form Imienia, jakie występują w tekście hebrajskim; (2) posługiwanie się jakimś imieniem własnym w stosunku do jednego i jedynego Boga — jak gdyby istnieli inni bogowie, od których należy Go odróżnić — zostało zaniechane w judaizmie jeszcze przed erą chrześcijańską i jest całkowicie niestosowne dla uniwersalistycznej wiary Kościoła chrześcijańskiego.

Retoryka fałszu

A rhetorical fallacy is a line of argumentation that is poorly constructed or misleading, such that the information direct a persons to an incorrect conclusion. Rhetorical Fallacies goes into detail on numerous of these that are to be found in the Watchtower. These are common in everyday conversation and written material, and often unintentional, but it is worth understanding these so as to spot them when they occur.

Mało wiarygodne źródła

Towarzystwo Strażnica odwołuje się do mało wiarygodnych źródeł, z których cytaty nie są poważnie traktowane nawet wśród specjalistów w danych dziedzinach. Przykładem może być Hitching, którego przedstawia się jako naukowca wykazującego błędy w teorii ewolucji, podczas gdy w rzeczywistości jest on zwolennikiem zjawisk paranormalnych.

Powszechnie stosowaną praktyką jest powoływanie się na rzekome wypowiedzi ekspertów, bez podania jakiegokolwiek wspierającego argumenty cytatu bądź nazwiska pomagającego ustalić, kim są owi eksperci. Na przykład, odnośnie ogólnoziemskiego potopu - który niemal wszyscy światowi uczeni uznają za niemożliwy - Strażnica podaje:

*** Strażnica z 1 czerwca 2008, s.8 ***

Pod wpływem podobnych odkryć niektórzy naukowcy przyznają, że ogólnoziemski potop rzeczywiście mógł nastąpić.

Nie podając żadnej informacji na temat tych naukowców, wypowiedź tego typu nic nie znaczy.

      10% mózgu

Podobną, nie mającą żadnego poparcia, jest wypowiedź, że ludzie wykorzystują 10% (lub mniej) swoich mózgów:

*** Awake! z 22 października 1995, s.8 ***

Uczeni z zakresu neurologii mówią, że w trakcie naszego obecnego życia wykorzystujemy jedynie niewielką część potencjalnych możliwości mózgu, który według pewnego szacunku wynosi tylko około 0,0001 czyli 0,01 jednego procenta. Zastanów się nad tym. Czy byłoby sensowne obdarzyć nas mózgiem z tak cudownymi możliwościami, których nigdy nie wykorzystaliśmy w pełni? Czy nie jest zatem rozsądnym wnioskiem to, że ludzie - z nieskończoną zdolnością przyswajania wiedzy - rzeczywiście zostali przeznaczeni do życia wiecznego?

Którzy uczeni z zakresu neurorolii formułują takie wnioski? Bo artykuł nie był w stanie przytoczyć ani jednego. Jest to w rzeczywistości miejska legenda ciągnąca się od anachronicznych lat 1800. [Zobacz: faculty.washington.edu i Mit 10% mózgu.] Mit ten jest wciąż upowszechniany przez takie osoby mające zdolności parapsychologiczne, jak Caroline Myss i Uri Geller, aby wyjaśnić ich moce. Inny podobny cytat w Strażnicy pochodzi od orędownika religii Wschodu i medytacji transcendentalnej:

*** The Watchtower z 15 stycznia 1985, s.17 [Strażnica nr14 z 1985, s.17] ***

W książce The Brain Book (Księga mózgu) autor stwierdza: "W naszych głowach mieści się jeden z najbardziej skomplikowanych systemów w znanym wszechświecie. Sprawnością swoją i wszechstronnością znacznie przewyższa on każdy zbudowany przez człowieka komputer". Następnie dodaje: "Często się twierdzi, że użytkujemy tylko 10 procent pełnych możliwości naszego umysłu. Teraz się okazuje, iż jest to raczej przesadna ocena. Prawdopodobnie nie korzystamy nawet z 1 procenta — zaledwie chyba z 0,1 procent albo jeszcze mniejszej części".

Zwróćmy uwagę, że nie wymieniono nazwiska autora ani szczegółów dotyczących tej książki, poza jej tytułem. Odszukałem ją i okazało się, że cytat pochodzi ze strony 7 z rozdziału "The Spearhead of Evolution" (Rozmach ewolucji), w którym opisano mózg jako "kulminację milionów lat ewolucji". Autorem jest Peter Russell, a w jego biografii zamieszczonej na peterrussell.com (zobacz też: Biblioteka Nowej Ziemi) napisano: "Jego główne zainteresowanie stanowi głębsze, duchowe znaczenie czasów, w jakich przyszło nam żyć. Napisał on kilka książek z tej dziedziny - The TM Technique (Techniki TM), The Upanishads (Upaniszady), The Brain Book (Księga umysłu), The Global Brain Awakens (Budząca się ziemia), The Creative Manager (Twórczy zarządca), The Consciousness Revolution (Rewolucja świadomości), Waking Up in Time (Budząc się w czasie) oraz From Science to God (Od nauki do Boga)". Jest on ostatnią osobą, którą powinna cytować Strażnica, gdyż podawane przez niego informacje są błędne, a światopogląd autora stoi w jaskrawej sprzeczności z wyznawanymi przez Towarzystwo zasadami.

Dodatkową kwestią, jaka pojawia się w tak przedstawianej przez Strażnicy informacji jest brak umiejętności liczenia. Przesłanie brzmi, że ponieważ wykorzystujemy 0,01 jednego procenta, to żyjąc wiecznie na ziemi posiądziemy "nieskończoną zdolnośc przyswajania wiedzy". Lecz jeśli wykorzystamy 0,01% w przeciągu stu tysięcy lat, to zwykła matematyka wykazuje, iż dojdziemy do 100% już przy 1 000 000 lat. Nie będzie to więc nieskończone przyswajanie wiedzy, i jest to niczym w strumieniu wiecznego czasu. Wieczność to o wiele więcej czasu niż milion lat.

      Przekład Biblii Grebera

Kolejny przykład, to korzystanie z The New Testament Grebera w celu wsparcia New World Translation wydanego przez Towarzystwo Strażnica. Już w latach 1950-tych Strażnica pisała, że Greber był spirytystą i przyznała, że jego przekład Biblii powstał za sprawą komunikacji ze światem duchowym.

*** The Watchtower z 1 października 1955, s.603 ***

Nie dziwi zatem fakt, że niejaki Johannes Greber, były duchowny katolicki, stał się spirytystą i wydał książkę pod tytułem "Communication with the Spirit World, Its Laws and Its Purpose" (Komunikowanie się ze światem duchów, jego prawa i cel).

*** The Watchtower z 15 lutego 1956, ss.110,111 [Strażnica nr8 z 1961, s.3] ***

Niejaki Johannes Greber pisze we wstępie do swego przekładu Nowego Testamentu, wydanego w roku 1937: "Byłem księdzem katolickim i do czterdziestego ósmego roku życia w ogóle nie wierzyłem w możliwość kontaktu ze światem duchów Bożych. Potem jednak nastał dzień, kiedy niechcący zrobiłem pierwszy krok w kierunku takich kontaktów. Przeżyłem rzeczy, które aż do największych głębi wstrząsnęły moim jestestwem. (...) Przeżycia swe opisałem w książce, która ukazała się w języku niemieckim i angielskim, a nosi tytuł: 'Komunikowanie się ze światem duchów, jego prawa i cele'." (Strona 17, § 1, 2) Stosownie do swego katolickiego pochodzenia Greber dał na okładce swego przekładu wytłoczyć złoty krzyż. W przedmowie do ostatnio wspomnianej książki były ksiądz Greber powiada: "Biblia jest najwybitniejszą książką spirytystyczną." Kierując się takim wrażeniem Greber stara się swemu przekładowi Nowego Testamentu nadać nutę jak najbardziej spirytystyczną. (...) Rzecz całkiem oczywista, że w dokonaniu takiego przekładu pomagali byłemu księdzu Greberowi "duchowie", w których wierzy.

Pomimo tego, publikacje Towarzystwa Strażnica cytowały przekład Grebera na przestrzeni lat 1960-1980 dla poparcia swojego własnego przekładu fragmentów z Jana 1:1 i Mateusza 27:52,53, np. The Word - Who Is He According to John ("Słowo" - kogo miał na myśli apostoł Jan?, 1965) 1962, s.5; The Watchtower z 15 sierpnia 1962, s.554; Make Sure of All Things, 1965, s.489; Aid to Bible Understanding, 1971, s.1669; The Watchtower z 15 października 1975, s.640 (Strażnica nr21 z 1977, s.24) i The Watchtower z 15 kwietnia 1976, s.231 (Strażnica nr4 z 1979, s.24).

W końcu Strażnica przestała powoływać się na przekład Grebera, w oszukańczy sposób wyjaśniając, iż świadomości o wpływie duchowego świata na Grebera doznali w związku z przedmową do wydania jego Biblii z roku 1980.

*** The Watchtower z 1 kwietnia 1983, s.31 [Strażnica nr22 z 1983, s.24] ***

Wersję tę przytaczano od czasu do czasu na poparcie sposobu, w jaki "New World Translation" (Przekład Nowego Świata) oraz inne miarodajne tłumaczenia Biblii oddają tekst Ewangelii według Mateusza 27:52, 53 oraz według Jana 1:1. Niemniej jednak w roku 1980 ukazała się w przedmowie do "Nowego Testamentu" Johannesa Grebera wzmianka o istotnym znaczeniu, z której wynika, że tłumacz ten w poszukiwaniu sposobów wyjaśnienia trudniejszych fragmentów zdał się na "Boski świat duchów". Powiedziano tam: "Jego żona, będąca medium Boskiego świata duchów, często pośredniczyła w przekazywaniu księdzu Greberowi trafnych odpowiedzi pochodzących od Posłańców Bożych". Uznano za niestosowne, by "Strażnica" korzystała z przekładu, który ma tak ścisłe powiązania ze spirytyzmem.

Rozwody

Naginanie statystyk jest powszechne we wszystkich środkach masowego przekazu, a Towarzystwo Strażnica dostarcza skrajny przykład tego, jak można manipulować statystykami. Usiłując przekonać czytelników, że Świadkowie mają niższy odsetek rozwodów niż reszta społeczeństwa, napisano:

*** Przebudźcie się! z 8 września 1997, s.11 ***

Okazując w swych małżeństwach niesamolubną miłość, Świadkowie Jehowy tworzą trwałe związki. W niektórych krajach co drugie lub co trzecie małżeństwo kończy się rozwodem. Natomiast według wspomnianego sondażu obecnie tylko 4,9 procent Świadków jest po rozwodzie lub żyje w separacji.

Z tego, co tutaj przedstawiono, wynikałoby, że liczba osób rozwiedzionych na świecie sięga 50%, natomiast u Świadków jedynie 5%. Jednak fakty są takie, że jedynie tylko jakieś 5% ludzi jest rozwiedzionych. "Procent małżeństw, które kończą się rozwodem" a "procent ludzi żyjących po rozwodzie" to dwie zupełnie inne metody liczenia. Większość badań ukazuje, że odsetek Świadków, którzy są rozwiedzeni jest bardzo zbliżony do reszty populacji.

Trzęsienia ziemi

Towarzystwo Strażnica od dawna jest ukierunkowane na udowadnianie, iż Dni Ostatnie rozpoczęły się w roku 1914. Jednym ze sposobów na to było takie przedstawianie informacji, by przekonać członków, że znaki obecności Jezusa - takie jak trzęsienia ziemi - wzmogły się od 1914 roku. Ponieważ nie ma to potwierdzenia w faktach, uciekają się oni przedstawiania mylących i oszukańczych informacji o trzęsieniach ziemi. Jedną z pomysłowych metod było cytowanie źródła zewnętrznego, by potwierdzić wzrost trzęsień ziemi.

*** The Watchtower z 15 maja 1983, s.6 [Strażnica nr1 z 1984, s.6] ***

Geo Malagoli napisał we włoskim czasopiśmie Il Piccolo z 8 października 1978 roku:

"Nasze pokolenie, jak wykazują statystyki, żyje w niebezpiecznym okresie wysokiej aktywności sejsmicznej. Z wiarogodnych źródeł wynika, że w ciągu 1059 lat (od roku 856 do 1914) nastąpiły tylko 24 większe trzęsienia ziemi, które pociągnęły za sobą 1 973 000 ofiar śmiertelnych. Tymczasem w ostatnich katastrofach, jakie się wydarzyły od 1915 do 1978 roku, czyli w ciągu zaledwie 63 lat, zginęło podczas 43 trzęsień ziemi 1 600 000 ludzi. Ten dramatyczny wzrost jeszcze bardziej uwydatnia znaną skądinąd prawdę, że nasze pokolenie pod wieloma względami jest pechowe".

Towarzystwo Strażnica zataiło tutaj informację (nie powiadamiając o niej czytelników), że mocno niedokładne dane zamieszczone w Il Piccolo zostały tam przytoczone za ich własnym czasopismem Przebudźcie się!:

*** Awake! z 22 lutego 1977, s.11 [Przebudźcie się! z lat 1970., nr13, s.17] ***

Warto zaznaczyć, że z wiarygodnych źródeł wynika, iż w okresie 1059 lat (od 856 do 1914 n.e.) nastąpiły zaledwie 24 większe trzęsienia ziemi, podczas których straciły życie 1 972 952 osoby. Porównajmy to jednak z załączoną tu niepełną listą 43 wypadków trzęsień ziemi, w których zginęło 1 579 209 osób — w okresie zaledwie 62 lat od 1915 do 1976 roku n.e.

Strażnica zamieściła ten pozornie niezależny cytat z Il Piccolo w książce Jak powstało życie? Przez ewolucję czy przez stwarzanie? na s.225 oraz w The Watchtower z 15 maja 1983, s.6 [Strażnica nr1 z 1984, s.6].

Ta sama Strażnica błędnie cytuje także profesora Aki, próbując dowieść gwałtownego wzrostu częstotliwości trzęsień ziemi.

*** The Watchtower z 15 maja 1983, s.6 [Strażnica nr1 z 1984, s.6] ***

Na przykład według profesora Keiiti Aki z wydziału wiedzy o ziemi i planetach w Instytucie Technologii Massachusetts obserwujemy "wyraźne nasilenie stopnia intensywności i częstotliwości dużych trzęsień ziemi w ciągu ostatnich stu lat", chociaż jednocześnie zaznaczył, że okres od 1500 do 1700 roku odznaczał się podobną aktywnością.

Ten wyrwany z kontekstu cytat wypowiedzi profesora Aki daje zupełnie inne znaczenie słowom, które w rzeczywistości wyraził. Pełna wypowiedź brzmi:

Wyraźne nasilenie stopnia intensywności i częstotliwości dużych trzęsień ziemi w ciągu ostatnich stu lat wynika - według wszelkiego prawdopodobieństwa - z wprowadzenia rejestrowania trzęsień ziemi i wzrost czynników społecznych sprzyjających szkodliwym skutkom trzęsień ziemi. Głównym powodem jest stabilizowanie się płyt tektonicznych, co znamionuje sporą równomierność ruchu uskoków jakie mają miejsce od wielu milionów lat.

Aki wyjaśnił, że aktywność sejsmiczna powodująca trzęsienia ziemi trwa nieprzerwanie od milionów lat, a różnice wynikają z naszych możliwości rejestrowania ich od XIX wieku za pośrednictwem wynalezionego w roku 1842 sejsmografu.

Wewnątrz i na zewnątrz

Większość ludzi nie jest w stanie zrozumieć w szczegółach, czym jest religia Strażnicy, gdyż takie informacje są przez nią podawane tylko wybrańcom. Na przykład, obecnie wydawana jest stonowana wersja Strażnicy do rozpowszechniania osobom postronnym oraz daleko bardziej reglamentowana i bezpośrednia w treści wersja przeznaczona do studium, z której mogą korzystać jedynie osoby, które zrobiły postępy na tyle, by móc korzystać z zebrań.

Starsi posiadają podręcznik zawierający zasady postępowania oraz procedury, a niektóre z nich nie są wymienione nigdzie indziej, przez co stają się niedostępne dla przeciętnego członka. Zawarte tam informacje są tak tajne, że kiedy wydano najnowszą wersję tej książki, w Liście do starszych z 23 sierpnia 2010 roku napisano:

Informacja ta jest przeznaczona wyłącznie dla starszych, i inne osoby nie powinny mieć żadnej możliwości jej przeczytania.

Siostrom nie zezwolono na oprawienie tego podręcznika nawet pod nadzorem, jak nakazano w poniższym cytacie z Listu do starszych z 7 października 2010 roku:

Nie mamy nic przeciwko temu, jeśli jakiś starszy samodzielnie tak oprawi swój własny podręcznik albo zrobi to dla innych starszych. Jeśli chce tą pracę zlecić innemu ochrzczonemu bratu, który nie jest starszym, to powinien cały czas być przy tym obecny. Nie wolno prosić o taką usługę świeckich firm, osób niebędących Świadkami Jehowy, a także sióstr. Materiał zawarty w tym podręczniku jest poufny i należy o tym zawsze pamiętać.

Sporo informacji w tej książce poświęconych zostało praktyce wykluczania ze społeczności, czyli temu, czego dana osoba powinna być świadoma, zanim da się ochrzcić w tej religii.

Także informacje zawarte na oficjalnej stronie internetowej Towarzystwa Strażnica przedstawiane są w sposób o wiele mniej drastyczny, niż ma to miejsce w rzeczywistości. Dla przykładu, aby usprawiedliwić bezwględne stanowisko wobec unikania kogoś i wykluczenia, artykuł "Zawsze przyjmuj karcenie od Jehowy" w śródtytule "Dlaczego niektórzy są wykluczani" oświadczono: "Do wykluczenia ze zboru dochodzi tylko wtedy, gdy ktoś dopuszcza się rażącego grzechu i nie okazuje skruchy". Jest to nieprawdą, gdyż istnieje wiele rzeczy, za które Świadek może zostać wykluczony, a których nie można uznać za "rażący" grzech, a jest to m.im. rozmawianie z wykluczoną osobą, palenie tytoniu czy kwestionowanie doktryn Strażnicy.

W artykule "Czy zrywacie wszelkie kontakty z byłymi członkami waszej religii?", otwierający go komentarz, że "[jako Świadkowie] nie odwracamy się od takich osób" [w ang.: "are not shunned" - "nie stronimy od nich"], czyli osób, które przestały głosić, stanowi temat zastępczy, gdyż odnosi się do tych, którzy stali się nieaktywni, a nie do byłych członków, na co wyraźnie wskazuje pytanie.

Zdarza się, że ktoś ze Świadków Jehowy przestaje uczestniczyć w działalności ewangelizacyjnej czy nawet pomału się od nas odsuwa. Nie odwracamy się od takich osób. Przeciwnie, wychodzimy z inicjatywą, by na nowo rozbudzić w nich zainteresowanie sprawami duchowymi.

Nawet jeśli ktoś popełnił poważny grzech, nie jest automatycznie wykluczany z naszej społeczności. Jeżeli jednak ochrzczony Świadek łamie biblijne zasady moralne i nie okazuje skruchy, zostaje wykluczony. Biblia mówi wyraźnie: "Usuńcie niegodziwego spośród siebie".

Oszukaństwem jest także drugi akapit, ponieważ wyklucza się nie tylko za łamanie "biblijnych zasad moralnych", lecz również na podstawie wielu ustanowionych przez Strażnicę zasad nie mających bezpośredniego poparcia w Biblii, jak też za niezgadzanie się z wykładnią nauk Strażnicy. Co więcej, ktoś, kto zaprzestanie praktykowania grzechu i okazuje skruchę do końca życia narażony jest na unikanie, o ile nie powróci do tej religii i nie zostanie oficjalnie przyłączony.

Podobną, nieprawdziwą informację podaje się, gdy pada pytanie o ubliżającą doktrynę dotyczącą zbawienia. Towarzystwo Strażnica nie pozostawia złudzeń, że aby przeżyć Armagedon musisz być Świadkiem Jehowy, podczas gdy miliardy pozostałych ludzi zostanie bezlitośnie zgładzonych. Zwróćmy tutaj uwagę na mętną odpowiedź, ktrórej udzieli ci Świadek zapytany, czy tylko Świadkowie dostąpią zbawienia. Zalecane jest odpowiedzenie "NIE", nawet jeśli dalsze wyjaśnienia wskazują, że odpowiedź brzmi "tak".

Czy uważacie, że tylko wy będziecie zbawieni?

Nie. Miliony ludzi, którzy żyli w przeszłości i nie byli Świadkami Jehowy, będą mogły dostąpić zbawienia. Biblia wyjaśnia, że w obiecanym przez Boga nowym świecie „"nastąpi zmartwychwstanie zarówno prawych, jak i nieprawych"” (Dzieje 24:15). Poza tym wielu z obecnie żyjących może jeszcze zacząć służyć Bogu i oni również zostaną zbawieni. Oczywiście osądzanie, kto zasługuje na zbawienie, a kto nie, nie należy do nas. Prawo do takiego osądu otrzymał wyłącznie Jezus (Jana 5:22, 27).

Kolejną nieprawdziwą wypowiedź znajdujemy w artykule z Przebudźcie się! poruszającym temat, iż ludzie nie powinni być odtrącani z powodu opuszczenia własnej religii i przyłączenia się do innej, prawdziwej religii.

*** Przebudźcie się! z lipca 2009, s.29 ***

Nikt nie powinien nas zmuszać do praktyk religijnych, których nie akceptujemy, lub do dokonywania wyboru między religią a rodziną.

Ironia tego cytatu polega na tym, że Towarzystwo Strażnica narzuca na swoich współwyznawców zmieniających religię jedno z najbardziej restrykcyjnych ograniczeń, zmuszając członków rodziny do unikania byłych Świadków przez resztę życia.

*** Strażnica z 15 stycznia 2013, s.16 ***

A przecież twój ukochany krewny powinien dostrzec, że bezkompromisowo stawiasz Jehowę ponad wszystko — również ponad więzy rodzinne. (...) Nie szukaj wymówek, żeby móc kontaktować się z wykluczonym krewnym, na przykład za pośrednictwem SMS-ów czy e-maili.

Najszczęśliwsi ludzie

Formą retoryki fałszu może być dicto simpliciter, czyli daleko posunięte uogólnienie. Świetnym tego przykładem jest poniższy komentarz z literatury Strażnicy.

*** Nasza Służba Królestwa, luty 2002, s.1 ***

"Szczęśliwy lud, którego Bogiem jest Jehowa!" (Ps. 144:15). Zgodnie z tymi słowami Świadków Jehowy słusznie można nazwać najszczęśliwszymi ludźmi na ziemi.

Chociaż na pozór komentarzowi temu ciężko coś zarzucić, to nigdy w literaturze Towarzystwa Strażnica nie przedstawiono żadnych dowodów wspierających twierdzenie, że Świadkowie Jehowy naprawdę są najszczęśliwszymi ludźmi. Tego rodzaju stwierdzenia powinny u czytelnika wzbudzać podejrzenia, jakie podstawy mają takie uogólnienia. W rzeczywistości, artykuł "Problemy psychiczne", omawia badania przeprowadzone pod kątem zdrowia psychicznego Świadków Jehowy, wyraźnie wskazujące, że Świadkowie zamiast być najszczęśliwszymi ludźmi, zapadają na znacznie wyższy odsetek schorzeń psychicznych niż ogół społeczeństwa.

Podsumowanie

*** Is This Life All There Is? [Czy na tym życiu wszystko się kończy?], 1974, s.46 ***

...czy naprawdę chciałbyś mieć mimo to łączność z religią, która nie była wobec ciebie uczciwa?

Artykuł ten posłużył wykazaniu, że Towarzystwa Strażnica nie można uważać za wiarygodne, ani za dostarczyciela "czystej prawdy", jak samo fałszywie głosi. Pomimo ich zapewnień, iż jest inaczej, nie każdy detal jest "dokładny i wiarygodny, i to nawet w pozornie nieistotnych szczegółach" (Rocznik ŚJ - 2011, s.13). I nie chodzi tylko o wkradające się niekiedy błędy, ale o to, że informacje celowo podawane są w sposób oszukańczy i wprowadzający w błąd. Chociaż przywódcy Strażnicy nie zachęcają by tak czynić, to jednak Świadkowie Jehowy wobec samych siebie i Boga winni weryfikować, czy informacje, na których opierają swoje życie są prawdą.