C. J. Woodworth: Opętany przez demony redaktor Złotego Wieku

autor: Ken Raines

źródło: JW Research
tłumaczenie: Marek Boczkowski

 

Dostałem się bezpośrednio pod wpływ złych duchów, tak iż przez trzy dni znajdowałem się zupełnie pod demoniczną kontrolą, niczym pani Eddy, gdy pisała "Science and Health". [Thirteenth Souvenir Convention Report, 1913, s.274]

Woodworth

 

Clayton J. Woodworth był jedną z czołowych postaci w Watchtower Bible and Tract Society w okresie, kiedy zarządzał tam Joseph F. Rutherford. Napisał komentarz do Księgi Objawienia zawarty w wydanej w 1917 roku książce Dokonana Tajemnica. Rutherford ustanowił go redaktorem naczelnym czasopisma Złoty Wiek (nazywanym później Pociecha) i piastował to stanowisko od pierwszego wydania w roku 1919 aż do roku 1946.

W Dokonanej Tajemnicy Woodworth zamieścił poniższą osobliwą uwagę:

*** Dokonana Tajemnica, 1917, ss.149,150 ***

Czy dotąd brałeś udział w tej pracy? Czy jesteś przekonany, że ona pochodzi od Pana – jako przygotowana pod Jego kierunkiem? Czy czytałeś starannie i nabożnie uwagi o Obj. 7:1? Jeżeli tak, to uchwyć się prawdy, gdyż jest widocznie Boskim zamiarem, że wkrótce umysły nasze, umysły Jego maluczkich, staną się polem walki, na którem będą sądzeni upadli aniołowie; a sposób, w jaki przyjmiemy tę próbę, okaże naszą godność osiągnięcia korony, w tym samym czasie, w którym te nieposłuszne duchy okażą się niegodnemi życia na jakimkolwiek planie. Są to sprawy, z któremi nie wszyscy są jeszcze zaznajomieni. (...)

Ale bez osobistego doświadczenia niemożliwem jest prawie pojąć ogromnych walk duchowych. Mózg cały jest rozpalony. Na myśl nasuwają się tłumaczenia Pisma Św. na pozór genialne, ale w rzeczywistości niesłychanie błędne; zalewają nasz umysł jak woda wylewająca się z kanału. Zjawiają się widzenia, jakieś cudowne oświecenia umysłu, przed oczyma widzi się łagodne, ale wspaniałe, żółte lub zielone blaski. Nasuwają się podstępne i zdradliwe podszepty, stosownie do okoliczności, w jakich się znajdujemy. Otrzymujemy propozycye natchnienia. Czasami może nam być odjęty sen na kilka dni i nocy z rzędu. A wszystko to ma na celu wprowadzenie nieszczęśliwego człowieka w choćby tymczasowy obłęd (...) opanowują nas myśli jakich nie można wprost opisać. A wówczas pamiętajcie: na ślub.

Komentując Objawienie 7:1 ograniczył się zasadniczo do cytowania wypowiedzi Russella opublikowanych w Strażnicach z lat 1911-1914. Russell pisał tam o upadłych aniołach, którzy od czasu potopu są związani lub skrępowani w ciemnościach i zostaną osądzeni przez kościół i jego działania. Russell twierdził, iż pierwszy atak przypuszczą na jego współbraci, których nazywał "pomazanym" maluczkim stadkiem. Miało to być częścią Czasu Ucisku, mającego punkt kulminacyjny w Armagedonie w 1914 roku. Jeden z cytatów z roku 1911 podaje:

*** Dokonana Tajemnica, 1917, ss.146,147 [Zion's Watch Tower z 15 września 1911, s.358] ***

Jest tylko jedna droga, na której te upadłe anioły mogą mieć sąd, czyli próbę, a próba ta polega na daniu im pełniejszej wolności do grzeszenia, jeżeli tego pragną, albo też sposobności do okazania, że grzech im się już sprzykrzył i że chcą powrócić do harmonii z Bogiem. (...) dochodzimy do wniosku, że sąd tych upadłych aniołów odbędzie się w niedalekiej przyszłości – możebne, że już się rozpoczął do pewnego stopnia.

C. J. Woodworth wypełnił to "proroctwo" zapowiedziane przez Russella. W swoim komentarzu w Dokonanej Tajemnicy zacytowanym powyżej wydaje się on opowiadać o własnych doświadczeniach. Jego opis opętania przez demony jest bardzo żywy: "Mózg cały jest rozpalony. Na myśl nasuwają się tłumaczenia Pisma Św. (...) zalewają nasz umysł jak woda wylewająca się z kanału. Zjawiają się widzenia, (...) łagodne, ale wspaniałe żółte lub zielone blaski". Skąd mógł znać takie rzeczy i o nich opowiadać, jeśli nie z osobistych doświadczeń? Sam przecież powiedział, iż bez osobistego doświadczenia nie jest możliwe podjęcie zdecydowanych działań przeciwko demonicznemu opętaniu.

To, że on sam stoczył taką bitwę z demonicznym opętaniem zostało udokumentowane w jego osobistym świadectwie wyrażonym w roku 1913 na Zgromadzeniu Badaczy Pisma Świętego w Asheville, stan Północna Karolina. Zapis jego wypowiedzi został opublikowany w wydanym przez Towarzystwo raporcie ze zgromadzenia w 1913 roku. Swojego wyznania dokonał podczas przemówienia na temat Ślubowania. Rozpoczął słowami:

*** Thirteenth Souvenir Convention Report, 1913, s.274

Chciałbym powiedzieć wam o pewnej sprawie, której ja z oczywistych względów nigdy nie zamierzałem poruszać na tej konwencji. Sądzę, że wszyscy przyjęliście ślub, ale być może niektórzy z was tego nie uczynili.

Mówił, że początkowo nie zaakceptował Ślubu i uważał, że jest to coś, przez co Russell "chciał wywyższyć siebie" oraz że nie potrafił przyjąć czegoś, co nie zostało uprzednio potwierdzone przez Pismo Święte. Następnie powiedział:

*** Thirteenth Souvenir Convention Report, 1913, s.274

I tu rozpoczęły się moje kłopoty. Zacząłem się modlić i walczyć z tym na swój własny sposób w oparciu o Pismo Święte. Po kilku miesiącach Pismo zaczęło się pozornie otwierać (...) ukazując niebibijność tej sprawy. Myślałem, że (...) Brat Russell był w błędzie.

Po dojściu do porozumienia z Russellem na ten temat, stwierdził, iż jego brak akceptacji złożenia ślubu doprowadził go ostatecznie do opętania przez demony, a nawet pisania automatycznego:

*** Thirteenth Souvenir Convention Report, 1913, s.274

Był to czas, kiedy przez pięć nocy z rzędu nawet nie zmrużyłem oka; potem nadeszła chwila, gdy obciążenie było zbyt wielkie; mój umysł stał się niezrównoważony, i dostałem się bezpośrednio pod wpływ złych duchów, tak iż przez trzy dni znajdowałem się zupełnie pod demoniczną kontrolą niczym pani Eddy, gdy pisała "Science and Health".

Przed tym okresem przygotowałem 36-stronicową książkę przeciwko Ślubowi, drukowaną w dwóch kolumnach, w których zostały zgromadzone wszystkie wersety biblijne, wydające się bezpośrednio lub pośrednio świadczyć przeciwko Ślubowi. Teraz wiem, że wszystkie te wersety były podawane do mego umysłu przez niegodziwe duchy. Jedną z tych sugestii było to (...) (a wierzę, że była to prawda, gdyż te "kłamliwe duchy" czasami mówią prawdę), że wzmianka o "sznurze błękitnym" z piętnastego rozdziału Księgi Liczb ma swoje antytypiczne odniesienie do Ślubu. Ale wtedy owe kłamliwe duchy obróciły prawdę w kłamstwo twierdząc, że pomysł Ślubu został podany Bratu Russellowi przez niegodziwe duchy. Zobaczmy, jak przebiegłe były!

W dalszej części powiedział, iż po wykazaniu przez Russella "błędów" zawartych w jego książce, zebrał wszystkie egzemplarze i spalił je. Na koniec dodał:

*** Thirteenth Souvenir Convention Report, ss.274,275 ***

Aż do tego czasu w moim umyśle nigdy nie zakorzeniła się myśl, że Brat Russell był "Onym Sługą". (...) Nigdy nie pojmowałem znaczenia tej sprawy, aż ustąpiłem i przyjąłem Ślub, który zalecił on do przyjęcia wszystkim świętym Pańskim. (...) Mocno wierzę, że ów "sznur błękitny" jest Ślubem i Bożym natchnieniem.

Wspomnienia i komentarze Goodricha

W roku 1969 Roy Goodrich skomentował "wyznanie" Woodwortha na temat opętania przez demony w swojej książeczce Demonism and the Watchtower (Demonizm i Strażnica). Goodrich był szanowanym Świadkiem Jehowy w okresie rządów Rutherforda aż do chwili, kiedy popadł w kłopoty i w końcu został wykluczony za nieustanne pretensje kierowane do Rutherforda i innych, takich jak Woodworth, że urządzenie ERA (Oscilloclast), którym posługiwali się Świadkowie Jehowy, był niczym innym jak tabliczką Ouija. Posłużył się on wyznaniem Woodwortha (oraz urządzeniem ERA) jako dowodami "demonizmu" w Towarzystwie Strażnica.

Goodrich twierdzi, iż był obecny na tamtej konwencji i słyszał Woodwortha opowiadającego o tych sprawach, które – delikatnie mówiąc – zaskoczyły go. Chociaż w swojej broszurze Demonizm nie cytuje raportu z konwencji, to opisał w niej własne wspomnienia tego wydarzenia. Napisał między innymi:

*** Roy D. Goodrich, "Demonism and the Watchtower" (Ft. Lauderdale, FL: The Bible Way Publications), 1969, s.11 ***

DALSZE CIEKAWOSTKI W SPRAWIE DEMONIZMU TOWARZYSTWA – Wyznanie C.J. Woodwortha i Zuchwałe Proroctwo

Mieliśmy przywilej uczestniczyć na naszej drugiej konwencji Prawdy latem 1913 roku w Asheville, N. C. (...) Była to ta konwencja, na której Brat C. J. Woodworth piastujący nieprzerwanie stanowisko redaktora naczelnego ZŁOTEGO WIEKU od jego pierwszego wydania w roku 1919 aż do ostatniego wydania POCIECHY w czerwcu 1946 roku, wygłosił znamienne i niezapomniane przemówienie. Pamiętamy je bardzo dokładnie. Brat Woodworth dokonał tam publicznego wyznania, którego sednem było, iż przez pewien czas znajdował się pod bardzo silną kontrolą demonów; także pod ich wpływem napisał książkę występującą przeciwko Pastorowi Russellowi; toczył też przeraźliwą bitwę z tymi inteligentnymi bytami; i że jedynie dzięki ogromnym osobistym wysiłkom, był za sprawą łaski Bożej zdolny odrzucić ich wpływ na tyle skutecznie, że spalił rękopis, który przygotował.

Następnie dodał:

*** Roy D. Goodrich, "Demonism and the Watchtower" (Ft. Lauderdale, FL: The Bible Way Publications), 1969, ss.11,12 ***

Zaledwie cztery i pół roku później, zimą na przełomie lat 1916 i 1917, natykamy się na tego brata będącego tak niedawno okiełznanym demoniczną kontrolą, kiedy gorączkowo i w tajemnicy pisze część "Siódmego Tomu" dotyczącą Objawienia, pod tytułem "DOKONANA TAJEMNICA', który został ukończony i puszczony w obieg w gorącym okresie następnego lipca. (...)

Ale istotą rzeczy jest to: Na stronach 126 i 127 tego tomu (...) Brat Woodworth zamieścił niżej podany opis, pochodzący bez wątpienia z jego osobistych doświadczeń, które tak obrazowo odmalował w Asheville, cztery i pół roku wcześniej: (...)

Demonism and the Watchtower

Dalej cytuje wyjątki zaczerpnięte z tych stron. Wydaje się, iż Goodrich sugeruje tutaj, że ponieważ Dokonana Tajemnica została ukończona "w gorącym okresie" i została napisana zaledwie kilka lat po publicznym wyznaniu Woodwortha o jego opętaniu przez demony, oraz że sama książka popiera pogląd, iż tego rodzaju zmagań doświadczy większość osób jako próby pochodzącej od Boga (zarówno upadli aniołowie, jak i Kościół), to Woodworth wciąż prawdopodobnie znajdował się pod ich kontrolą.

Ktoś może zakładać, że potyczki Woodwortha można uważać za sprawy, które były już poza nim (w swoim "wyznaniu" nie stwierdził, że były), ale być może to, co napisał w 1917 roku wskazuje na usprawiedliwiające uzasadnienie zmagań, które wciąż trwały. Podleganie demonicznemu opętaniu było teraz znakiem, że dana osoba jest prawdziwie poświęconym dzieckiem Bożym, kimś tak zaufanym, iż "poddaje próbie" duchy, a nawet osądza duchy dając się przez nie opętać! To, co Woodworth pisał i publikował w Złotym Wieku nie przekonuje mnie o jakimkolwiek zakończeniu demonicznych wpływów na jego życie. Możliwe, że ujawniają się tutaj moje ewangeliczne uprzedzenia, jednak pisma te są przepojone okultystycznym i demonicznym materiałem.

Złoty Wiek

Duchowy lub psychiczny stan Woodwortha, jeśli trwał nadal, wyjaśniałby nie tylko zawartość Dokonanej Tajemnicy, ale także występujący w Złotym Wieku okultyzm i "demonizm", którego to pisma był redaktorem. Wspomniane powyżej wydawnictwo udokumentowało jedną z takich okultystycznych i inspirowanych przez demony spraw, które on aprobował; chodzi mianowicie o sporządzoną pismem automatycznym książkę Angels and Women (Aniołowie i Kobiety). Wierzył on, że książka została "podyktowana" autorowi przez upadłego anioła, który był "umęczony grzechem" i pragnął okazać skruchę. Woodworth, wysoko postawiony i opętany przez demony członek organizacji Bożej, "osądził" owego upadłego anioła jako istotę uczciwą i przejętą skruchą (w przeciwieństwie do tego, tych, którzy komunikowali się z nim wcześniej, osądził jako niegodziwców). Jak powiada, upadły anioł rzucił w książce nieco światła na warunki panujące w czasach przedpotopowych. Woodworth ustalał zatem "nowe światło" – czyli interpretację i historię Biblii – w oparciu o słowa demonów; tak długo jak pozostawały one szczere, porządne i skruszone, to po prostu nie były "kłamliwymi duchami". Jak sam powiedział w swoim "wyznaniu": "te kłamliwe duchy czasami mówią prawdę", a kiedy tak czyniły, on im wierzył i promował ich poglądy!

Golden Age

Można by wydać opasły tom dokumentujący i omawiający wiele innych przykładów opublikowanych przez niego w Złotym Wieku pochlebnych materiałów okultystycznej natury. Głównym obszarem, w których dostrzec można jego okultystyczne czy "demoniczne" powiązania, są liczne tematy dotyczące zdrowia, jedzenia i medycyny, drukowane w Złotym Wieku. Jeden z nich, teoria i urządzenie "ERA" dr Alberta Abramsa został szerzej omówiony w innym artykule i – jak sądzę – pokazuje on, w jaki sposób te zachwyty wplątywały wiele osób z ruchu ŚJ w okultyzm, wliczając w to rzecz jasna wysoko postawionych członków.

Zdecydowałem się przybliżyć innym te materiały z pewnego powodu. Celem tej serii artykułów jest ukazanie okultystycznego i demonicznego wpływu, jaki wywierał Rutherford oraz moje przekonanie, iż był on spirytystycznym medium. Rutherford sam wywoływał w swoim umyśle formułowane później duchowe interpretacje Biblii i wydaje się, że miał podobne doświadczenia z tym kanałem łączności jak Woodworth. Różnica polegała na tym, iż Rutherford był dogłębnie przekonany, że duchy te nie były niegodziwe, lecz święte.

Pod przewodnictwem Rutherforda także inni w ruchu Badaczy Pisma Świętego/Świadków Jehowy zostali wciągnięci w okultyzm. Jestem zdania, że pewne rzeczy na ten temat powinny zostać opublikowane, aby ukazać skutki jego przewodnictwa i żeby stały się ostrzegawczym przykładem dla innych. Wyznaczenie Woodwortha na funkcję redaktora naczelnego Złotego Wieku doprowadziło do okultyzmu, a tym samym poddania się demonicznym wpływom, jeszcze większej liczby osób związanych z Towarzystwem Strażnica.