Znaki dni ostatnich - "niedobory żywności"

Na podstawie książki The Sign of the Last Days - when? (Znaki dni ostatnich - kiedy?) Carl Olof Jonsson i Wolfgang Herbst w tłumaczeniu Janusza Andrzeja Jopka.

autor: Joanna Czapska

korekta: Marek Boczkowski

 

Jon Mitchell

Od roku 1914 nastąpiło co najmniej 20 większych klęsk głodu. Objęły one obszar Bangladeszu, Burundi, Chin, Etiopii, Grecji, Indii, Kambodży, Nigerii, Rosji, Ruandy, Somalii oraz Sudanu. (Wiedza, która prowadzi do życia wiecznego, Brooklyn, 1995, str. 102).

Kierownictwo w Brooklynie twierdzi, że dowodem przyjścia Jezusa w roku 1914 jest "znak" zapisany w 24 rozdziale Ewangelii Mateusza (Będziesz mógł żyć wiecznie w raju na ziemi, str. 149–154) i że wtedy rozpoczęły się dni ostatnie (Wiedza która prowadzi do życia wiecznego, str.98-107). Świadkowie Jehowy przekonują, że nasilenie po roku 1914 takich wydarzeń jak głody, trzęsienia ziemi, zarazy i wojny świadczy o obecności Jezusa. W niniejszej części opracowania zajmę się sprawą głodu zarówno "przed" jak i "po" roku 1914.

Zajmiemy się tylko kilkoma wymienionymi tu przez 'niewolnika' obszarami świata – tymi, które są uważane za najbardziej dotknięte głodem lub tymi, na których zamieszkuje znaczna część ludności ziemi.

Czym jest głód?

Jak zdefiniować "głód"? Dr Pandurang V. Sukhatame w swojej pracy pisze: "Pierwszy a zarazem podstawowy problem wynika z braku precyzyjnej definicji głodu" (Pandurang V. Sukhatame, Feeding India’s Growing Milions, Londyn, 1965). Od wieków głód uważano za stan organizmu związany z niedoborem lub brakiem pożywienia ludności danego regionu i właśnie w taki sposób definiuje go Encyclopaedia of the Social Sciences (New York, 1931, str. 85).

Współczesna nauka poszerza jednak pojęcie głodu o tzw. "głód ukryty" lub "niedożywienie" związane z brakiem jednego lub więcej podstawowych składników diety takich jak: aminokwasy, sole mineralne lub witaminy. Ten "głód ukryty" był mało znany w czasach dawniejszych w związku z brakiem wiedzy na temat podstawowych składników pożywienia. Jednakże ten rodzaj głodu był bardziej powszechny w przeszłości niż teraz.

Współcześni eksperci używają właśnie tego szerszego określenia głodu. Josué de Castro, cytowany przez Towarzystwo Strażnica (por. Od raju utraconego do raju odzyskanego, Brooklyn, 1958, str. 181, 182), mówi, że gdy dwie trzecie ludzkości cierpi głód używa tego właśnie określenia głodu. Lord Boyd Orr, pierwszy przewodniczący FAO (Organizacji Narodów Zjednoczonych do Spraw Wyżywienia i Rolnictwa) wyjaśnia w przedmowie do książki Castro Geography of Hunger (Geografia Głodu): "Termin 'głód' używany przez autora wymaga wyjaśnienia. W przeszłości rozumiano go jako brak pożywienia niezbędnego do zaspokajania apetytu i liczba śmierci z powodu głodu ograniczała się do ludzi wyniszczonych brakiem dostatecznej  i l o ś c i  pożywienia". Autor jednakże używa tego terminu we współczesnym znaczeniu jako brak około czterdziestu podstawowych składników niezbędnych do utrzymania zdrowia. Brak tych składników powoduje przedwczesną śmierć, niekoniecznie z braku pożywienia w ogóle.

Zasięg głodu i niedożywienia w naszych czasach

Najnowsze i najbardziej wnikliwe badania nad rozmiarami głodu dzisiaj wykazują, że przedwojenne szacunki (dwie trzecie ludzkości cierpi na głód lub niedożywienie) były błędne. Dr P. V. Sukhatme, dla przykładu, po bardzo dokładnych badaniach nad głodem w Indiach stwierdził, że 50% ludności Indii cierpi z powodu niedożywienia (P. V. Sukhatme, Feeding India’s Growing Milions, Londyn, 1965, str.75; warto zauważyć, że od czasu badań Sukhatme sytuacja żywnościowa w Indiach znacznie się poprawiła).

Jeśli ta prawda dotyczy Indii, kraju do dziś uważanego za najbardziej dotknięty klęską głodu, to udział procentowy innych ludzi niedożywionych na świecie musi być oczywiście niższy. Znacznie niższy niż 50%.

Raport Światowej Konferencji d/s Wyżywienia (Rzym, 1974) wykazał, że ilość ludzi cierpiących na różnego rodzaju formy niedożywienia waha się w granicach od 460 – 900 milionów. Stanowi to 12,5 – 25% całej ludzkości. Połowa z tej listy to dzieci, przy czym około 10 milionów cierpi z powodu niedożywienia w stopniu znacznym (dokument Narodów Zjednoczonych Assessment of the World Food Situation, część 8 prowizorycznego porządku obrad).

"Niedobory żywności" w Chinach

Chiny, dom dla więcej niż jednej piątej mieszkańców na ziemi, jest i był od ponad 2 000 lat najbardziej zaludnionym obszarem na świecie. Ten kraj był tak często nawiedzany przez okropne głody, że stał się znany na świecie jako "ziemia głodu" (Ping-ti Ho, str. 227. "Aż do rewolucji w 1949", mówi de Castro, "ten olbrzymi kraj był przykładem regionu głodu." /str.258/).

Jak przedstawiono w studium ukończonym w latach dwudziestych naszego wieku, kraj ten był nawiedzany przez klęski głodu niemal corocznie w przeszłości w ciągu 2000 lat: "Problem wyżywienia w Chinach można nazwać 'starożytnym', od najwcześniejszych czasów klęski głodu były powracającą plagą". Badania zakończone ostatnio w Student Agricultural Society przy Uniwersytecie w Nanking ujawniły zadziwiający i wymowny fakt, że pomiędzy 108 rokiem p.n.e. a 1911 n.e. w Chinach miały miejsce 1828 klęski głodu, niemalże jedna rocznie w niektórych prowincjach. Niezliczone miliony umarły z powodu głodu (Walter H. Mallory, China: Land of Famine; New York, 1926, str. 1). Przynajmniej piętnaście spośród tych głodów było tak poważnych, że Chińczycy uciekali się do kanibalizmu (Josué de Castro, The Geopolitan od Hunger; New York i Londyn, 1977, str. 272). Podczas innych miliony ludzi musiało umrzeć. Liczby, jak zwykle, są po części lub całkowicie nietrafne. Odnośnie głodów w latach 1333–1337 chińskie źródła podają, że 4 000 000 ludzi zmarło z powodu głodu w samym tylko księstwie Kiang. Słowo "tylko" wskazuje, że miliony innych ludzi zmarły na innych terenach (Ralph A. Graves, Fearful Famines of the Past, z The National Geographic Magazine z lipca 1917, Waszyngton D.C., str. 89).

Informacje z kilku ostatnich stuleci są bardziej dokładne. W wieku XIX Chiny zostały dotknięte kilkoma niezmiernie dotkliwymi klęskami głodu. Żniwo czterech głodów w latach 1810, 1811, 1846 i 1849 szacuje się na nie mniej niż 45 000 000 istnień (jw. str. 89). Ta klęska z roku 1849 pochłonęła blisko 14 milionów (E. J. Hobsbawm, The Age of Capital 1848 – 1875, Londyn, 1975, str. 133). Sądzi się, że pomiędzy rokiem 1854 a 1856 zginęło kolejne 20 milionów (jw., str. 133).

W latach 1876–1879 nadszedł ogromny głód, który przytaczany był wcześniej przez Strażnicę jako największy zanotowany głód wszechczasów, w którym zginęło od dziewięciu do trzynastu milionów (Ping-ti Ho, str. 231; por. The Watchtower z 15 kwietnia 1983, str. 3; wyd. pol. Strażnica nr23 z 1983, s.1). Jednakże twierdzenie, że był to "największy" z głodów nie jest całkiem ścisłe. Mallory, piszący w roku 1926, opisuje go bardziej poprawnie jako najgorszy głód, który pojawił się w Chinach zachowany w pamięci współczesnych mieszkańców (Mallory, str. 29).

Co można powiedzieć o Chinach w XX wieku? Czy kraj ten doświadcza wzrostu głodów w rozmiarach lub ich częstotliwości?

Czy ludzie w Chinach głodują bardziej od roku 1914 niż poprzednio?

Po roku 1914, w latach 1920–1921 Chiny nawiedziła klęska głodu, którego liczba ofiar sięga pół miliona osób. Następnie zanotowano klęskę głodu w latach 1928–1929 powodującą 3 miliony zgonów (de Castro; str. 53). Jak widać, żaden z tych głodów nie zbliżył się co do wielkości do tych wielkich głodów, które omówiono powyżej, a które miały miejsce w XIX wieku. W 1949 roku, po zwycięstwie komunistycznej rewolucji, Mao-Tse-Tung i jego rząd podjęli energiczne środki w walce z głodem. Walka ta zakończyła się sukcesem godnym uwagi: "W przeciągu siedmiu lat Chiny niemalże podwoiły plony zbóż osiągając średni roczny wzrost o około 8 procent, co zadziwiło cały świat (...) Ten niebywały wzrost produkcji i niskie jej koszty uzyskane dzięki wydajności pracy podniosły standard diety i uwolniły Chińczyków ze szponów głodu (...) Poprzez zorganizowaną i efektywną politykę nowe Chiny w ciągu dziesięciu lat rozwiązały swój największy problem: wyżywienie 700 milionów mieszkańców" (de Castro, str. 298, 306).

Jednakże to zwycięstwo nie było pełne. Seria wyjątkowo dotkliwych susz w 1960 i 1961 – w samym środku niefortunnego, ekonomicznego eksperymentu nazywanego "wielkim krokiem naprzód" – zmusiły Chiny do importu wielkich ilości zbóż z Europy Zachodniej. Wiadomo od dawna, że ten kryzys spowodował olbrzymie cierpienia i kolejny głód. Ale dopiero po roku 1984, gdy Chińczycy wydali wyniki spisu ludności z roku 1964, demografowie mogli oszacować prawdziwe rozmiary katastrofy. Ilość zgonów spowodowaną głodem, niedożywieniem, wraz ze zgonami dzieci w przeciągu lat 1958–1961 różnicuje się w granicach od 8 do 30 milionów (de Castro, str. 306-308; Lester Brown, State of the World, New York, 1984, str. 188; Scientific American, grudzień 1985, str. 194). Powinno się zauważyć, że szacunkowa liczba ofiar śmiertelnych (tj. 8 – 30 milionów) podczas tego głodu nie jest oparta na współczesnych raportach naocznych świadków, ale na szacunkach demograficznych wykonanych więcej niż 20 lat temu po tej katastrofie. Te szacunki są oparte na chińskich spisach ludności w latach 1953, 1964 i 1982, z których dwa pierwsze (1953 i 1964) są prawdopodobnie wątpliwe lub posiadają wady w ilościach i z tego powodu posiadają ograniczone wartości do analiz demograficznych (J. D. Durand, Historical Estimates of World Population).

Zatem ten głód był w pełni porównywalny z tymi najgorszymi w przeszłości. Ale tworzy to jedyną ciemną plamę na tym przejrzystym obrazie. Należy jednak zauważyć, że sytuacja związana z wyżywieniem w Chinach w wieku XX nie jest tak krytyczna, jak była w ciągu tragicznego wieku XIX . Oprócz wymienionych poprzednio tymczasowych pogorszeń sytuacja żywnościowa w Chinach jest stale poprawiana. W roku 1973 światowy ekspert do spraw wyżywienia, de Castro, napisał: "Od 1962 roku pomimo wzrostu populacji o około 2% rocznie, produkcja rolna wzrasta o 4% rocznie i jest wystarczająco duża, aby wygnać widmo głodu całkowicie" (de Castro, str. 308). Ten rozwój kontynuowany jest od roku 1973. Nie tylko położono krew głodowi, ale także problemowi niedożywienia. Śmiertelność niemowląt zmalała z 80 na każde 1000 żywych narodzin pod koniec lat sześćdziesiątych do poniżej 50. Jest to granica uznawana przez Światową Organizację Zdrowia i inne organizacje, która wskazuje, że problem niedożywienia nie jest problemem podstawowym.

Dlatego też Chiny, stara "ziemia głodu", nie zasługują już dalej na to miano. Kraj ten nawiedzany jest przez klęski głodu niemalże corocznie przez tysiące lat, w tym stuleciu stopniowo osiąga zauważalną wolność od tej okropnej plagi. Ludność wzrosła do ponad jednego miliarda, ale podejmuje się potężne środki w celu ograniczenia tego wzrostu. Twierdzenie, że głody wzrosły od roku 1914 po prostu nie odpowiada prawdzie dla tej części świata zamieszkiwanej przez jedną czwartą ludzkości. Wprost przeciwnie, w tej części świata uważanej dotychczas za miejsce nawiedzane przez głód w sposób najbardziej dotkliwy, klęski głodu nie tylko zmalały, lecz praktycznie zniknęły.

Indie

Obok Chin, Indie były i są nadal najbardziej zaludnionym państwem na świecie. Jeśli Pakistan i Bangladesz, które do roku 1947 były częściami Indii, wliczymy do ludności tego kraju, wyniosłaby ona około jednego miliarda, czyli około jednej piątej ludzkości (dane z roku 1991). Podobnie jak Chiny, Indie również doświadczały klęsk głodu, cięższych niż inne kraje. Pomimo, że nie istnieje pełne zestawienie wszystkich głodów, które pojawiły się w pre-europejskim okresie historii Indii to oznaki sugerują, że poważne głody miały miejsce co czterdzieści lat (William A. Dando, The Geography of Famine, Londyn, 1980, str. 7). Starożytne źródła mówią nam o wyniszczających klęskach głodu, od czasu do czasu połączonych z kanibalizmem pomiędzy głodującymi ofiarami. Mówi się, że całe prowincje były wyludnione w roku 1022 i 1052 n.e. W roku 1555 i ponownie w 1596, jak twierdzą współcześni kronikarze, gwałtowny głód w całych północno-zachodnich Indiach obfitował w sceny kanibalizmu (Fernard Braudel Civilisation and Capitalizm 15th – 18th Century: The Structures of Everyday Life, Londyn, 1981; str. 76). Mówiąc o przeszłej historii zarówno Chin jak i Indii, Braudel zauważa, że Klęski głodu tam wyglądały jak koniec świata (Braudel; str. 76). Możliwe, że największa zanotowana klęska głodu miała miejsce w latach 1769 – 1770, podczas której, powołując się na niektóre źródła, zginęło możliwe że i kilkadziesiąt milionów ludzi w całych Indiach (Graves, str. 88).

Wydaje się, że częstotliwość głodów wzrosła w Indiach po kolonizacji brytyjskiej rozpoczętej w roku 1756. Kraj doświadczył 12 głodów i czterech poważnych ograniczeń w zaopatrzeniu w żywność w latach 1765–1858. Następne sześć klęsk pojawiło się podczas dwudziestu lat pomiędzy 1860 i 1880. Z czterdziestu dziewięciu lat pomiędzy 1860 i 1908 dwadzieścia lat było latami głodu lub ograniczeń w możliwości zdobycia żywności (Bhatia, Famines in India, wyd.2, Londyn, 1967; str. 7, 8, 58). Każda z tych klęsk wiązała się z milionami ofiar. Głody panujące we wczesnych latach 1800, według danych Andre Philipa, spowodowały śmierć połowy mieszkańców Madrasu, Mysore i Hyderabad (de Castro, str. 320). Głód z lat 1865 – 1866 pochłonął blisko 3 miliony istnień, ten z lat 1876–1878 ponad pięć milionów (Bhatia, str. 68, 70, 74, 108). Wiek XIX zamknął się dwoma tragicznymi klęskami głodu: ponad pięć milionów zginęło w latach 1896 – 1898, a następne 3,25 miliona w latach 1899 – 1900 (jw., str. 242, 261).

Głód po 1914

Zainteresowani jesteśmy, czy w wieku XX można zaobserwować wzrost liczby głodów w Indiach, szczególnie po roku 1914. Odpowiedź z pewnością okaże się dla niektórych zaskakująca. Dr Bhatia, główny ekspert do spraw głodów w Indiach, wyjaśnia: "W kraju nie było żadnego większego głodu po roku 1908 aż do fatalnej tragedii w Bengalu w 1943" (jw., str. 6). Tak więc, podczas niemal trzech dekad następujących bezpośrednio po I Wojnie Światowej – w okresie, kiedy "złożony znak" Towarzystwa Strażnica wymagał więcej klęsk głodu niż kiedykolwiek – ten rozległy półwysep, Indie, nie wnosi nawet pojedynczej klęski głodu do tego "znaku". Dlaczego? Dr Bhatia wyjaśnia: "Głód lat 1907 – 1908 (...) okazuje się być punktem zwrotnym w długiej historii problemu wyżywienia w Indiach". Od tego już czasu susze przestały być problemem szczególnej wagi. Z drugiej strony uwaga została zwrócona na cenę żywności, możliwości zatrudnienia i wysokość zarobków. W dalszym ciągu wyjaśnia: "Głód nigdy więcej już nie oznaczał masowego głodowania ludzi z powodu braku żywności. Pojęcie to oznacza, podobnie jak w innych współczesnych krajach, wysokie ceny zbóż, które nie są połączone z proporcjonalnym wzrostem płac. Objawia się to zmniejszoną konsumpcją żywności na obszarach biedy i tzw. semi-głodem. Głód przekształcony został w Problem Wyżywienia, który od tego czasu nam towarzyszy" (jw., str. 270).

The Watchtower z 15 kwietnia 1983 (Strażnica nr23 z 1983, s.5) cytuje na stronie 6 Georga Borgstroma, autorytet w sprawie światowego wyżywienia, mówiącego, że sytuacja żywnościowa w Indiach stała się nie do zniesienia w XIX i XX wieku. Ale jak pokazuje dr Bhatia, wiodący autorytet w sprawie głodu w Indiach, jest to prawdziwe tylko dla wieku dziewiętnastego, ale nie dla dwudziestego, kiedy sytuacja radykalnie się zmieniła. Dalsze słowa Borgstroma o tym, że tylko dziesięć milionów ludzi w Indiach jest wystarczająco odżywianych są również błędne, gdyż wnikliwe badania dr Sukhatme wykazują, że 50% populacji Indii jest odżywianych prawidłowo. Należy zauważyć, że Georg Borgstrom, na którego Towarzystwo Strażnica powoływało się w swych publikacjach (por. np. angielskie wydania następujących publikacji: w83 15/4, str. 6; w74 15/1, str. 40; g74 8/10, str. 15; g74 8/12, str. 9), był jednym z "proroków dnia Sądu Ostatecznego" lat 60. XX wieku, który ostrzegał o nadchodzącej katastrofie głodu. Niektórzy z nich przepowiadali nawet, że wiele krajów, na czele z Indiami, doświadczy rozległej klęski głodu w latach 70-tych XX wieku – oczywiście te przepowiednie w żadnym stopniu się nie spełniły (patrz np. W. and P. Paddock, Famine – 1975!, Londyn, 1967, str. 60, 61. Książka ta była cytowana wielokrotnie w publikacjach WTS poprzedzających rok 1975, nigdy po tym roku).

Dr Bhatia pisze również, że przez okres trzydziestu pięciu lat, od 1908 do 1942, Indie doświadczały szeregu ograniczeń w dostępie do żywności, ale nie miał miejsca poważniejszy głód, który wiązałby się ze znaczną ilością strat (Bhatia, str. 309), a w przypisie do tego fragmentu dodaje: od roku 1910 do 1940 było 18 niedostatków, ale nie było żadnych ofiar w ludziach z powodu głodu w całym tym okresie (Bhatia, str. 324). Dlatego też głód w Bengalu w 1943 roku stał się tak wielkim szokiem, gdyż Indie nie były nań przygotowane. Zanim opanowano sytuację półtora miliona biednych i bezsilnych ludzi zmarło wskutek głodu (jw., str. 310); jeden z ekspertów wyznaczył liczbę ofiar śmiertelnych na aż 3,5 miliona (jw., str. 324). Ponownie w roku 1974, Bengal (oddzielony już od Indii jako Bangladesz) doświadczył głodu, w którym kilkaset tysięcy ludzi zmarło z głodu. Głód ten jednak, zgodnie z opinią obserwatorów, powstał z powodów politycznych i można go było uniknąć.

O Indiach w dzisiejszych jej granicach, Bhatia napisał w 1965 roku: "Od ponad dwóch dekad z powodzeniem zapobiegamy zgonom z powodu głodu w każdej części naszego kraju" (Bhatia, str. 342). Było to możliwe dzięki dużemu importowi zbóż i międzynarodowej pomocy. Jednak od 1966 roku przywódcy Indii intensywnie walczyli, aby uniezależnić się od międzynarodowej pomocy i sytuacja stopniowo poprawiała się. De Castro napisał: "Dzięki technicznym i organizacyjnym środkom, sytuacja wyżywienia ludności Indii, zaliczana do roku 1966 do najgorszej na świecie, osiągnęła punkt zwrotny. W czasie ostatnich lat produkcja rolna wzrosła w stosunku 8%, co jest prawdziwym cudem" (de Castro, str. 341, 342).

Jak wygląda sytuacja dzisiaj? Indie są nadal bardzo biednym krajem. Niemniej rozwój gospodarczy jest nadal kontynuowany. W roku 1985 magazyn Time komentował: "Największe zdobycze osiągnięto w produkcji żywności. Piętnaście lat temu Indie były zmuszone polegać na importowanym zbożu aby wyżywić miliony obywateli, a susza była stale problemem życia albo śmierci. Kraj ten jest teraz samowystarczalny, jeśli chodzi o wyżywienie. Od roku 1971 produkcja zbóż wzrosła o 40%, głównie dzięki 'zielonej rewolucji', programowi naukowemu polegającemu na stosowaniu wysoko wydajnych nasion i intensywnym nawadnianiu, który rozpoczął się w połowie lat sześćdziesiątych" (Time, 14 stycznia 1985, str. 25).

Podobnie jak w Chinach, tak i w Indiach sytuacja wyżywienia uległa widocznej poprawie. Ten rozległy i gęsto zaludniony półwysep, nawiedzany przez powracające klęski głodu przez większość jego historii, uczynił olbrzymi krok w celu uwolnienia się od głodu na przestrzeni całego XX wieku. Wielkie wysiłki czynione są w celu kontroli przyrostu ludności i eliminacji odwiecznego problemu Indii – problemu nędzy. Jednak niedożywienie z pewnością w Indiach istnieje. Nie jest to ani nowe ani niezwykłe zjawisko w historii tego kraju. To, co nowe i niezwykłe, to fakt, że zamiast pogorszenia sytuacji zauważamy zdecydowane jej polepszenie w naszym wieku.

Europa. Historia głodu

Europa (z granicą wschodnią sięgającą byłego ZSRR) posiada powierzchnię nieco większą niż półwysep Indii, ale zamieszkiwana jest przez około połowę mniej mieszkańców: 500 milionów. Przez dłużej niż wiek głód był praktycznie nie znany na kontynencie europejskim. Ludzie dzisiaj są dobrze odżywieni, często jedzą zbyt dużo i nawet niedożywienie jest niewielkim problemem w większości krajów europejskich w porównaniu z innymi częściami świata. Większość ludzi żyje w błogiej nieświadomości o okropnych historiach głodu na naszym kontynencie.

W przeciwieństwie do obecnych warunków Europa od najwcześniejszych czasów nawiedzana była przez głód pochłaniający niezliczone rzesze ludzi i częściowo lub całkowicie niszczący olbrzymie powierzchnie. Punkt kulminacyjny prawdopodobnie sięga wieków średnich. Przez 600 lat, od wieku X do XVI około 400 rozległych głodów uderzyło w kraje kontynentu i wysp brytyjskich (de Castro, str. 398). Wiele z nich było tak okropnych, że przyniosły demoralizujące skutki i nawet w krajach chrześcijańskich ludzie powrócili do praktyk kanibalizmu. "Poprzez te stulecia", jak pisze Bhatia, "Brytania i kraje Europy Zachodniej (...) były częściej zagrożone przez klęski głodu niż inne części świata" (Bhatia, str. 2). Oszacowano, że klęska głodu lub dotkliwe ograniczenia żywności występowały w różnych częściach Europy co dwa lub trzy lata średnio licząc od czasów Jezusa do drugiej połowy XIX wieku (John R.K. Robson, Famine: Its Cause, Effects and Management, New York, London, Paris, 1981, str. 44).

Obraz tej Europy, znajdującej się w stanie ciągłego głodu przez te stulecia może być wzmocniony, jeśli przyjrzymy się sytuacji poszczególnych krajów. Historyk Fernard Braudel pisze: "Jakiekolwiek obliczenia dotyczące poszczególnych narodów pokazują smutną historię. Francja, kraj uprzywilejowany przez pewnie mierniki, doświadczyła 10 ogólnych głodów w ciągu dziesiątego wieku, 26 w jedenastym, 2 w dwunastym, 4 w czternastym, 7 w piętnastym, 13 w szesnastym, 11 w siedemnastym i 16 w osiemnastym. Jeśli nie można gwarantować rzetelności tych obliczeń z XVIII wieku, jedyne ryzyko, jakie ponosimy, to nadmiar optymizmu, gdyż obliczenia te pomijają setki i setki lokalnych głodów (...) To samo można powiedzieć o jakimkolwiek kraju w Europie" (Braudel, str. 74). Liczby dotyczące śmiertelności zwykle nie występują w źródłach starożytnych, autorzy zwykle ograniczają się do stwierdzeń "wielka śmiertelność", "nieskończona wielkość zmarłych", "całe wioski opustoszałe", "ziemia pokryta martwymi ciałami" i tym podobne. W niektórych przypadkach stwierdza się, że "jedna trzecia ludności wsi zmarła" ( Fritz Curlschmann, Leipziger Studien aud dem Gebiet der Gesichte, Lipsk, 1900, str. 60–62).

Aby przybliżyć czytelnikowi kilka niemalże nie dających się opisać nieszczęść, które zawładnęły Europą podczas tych klęsk głodu, przedstawiamy następujący wykaz zawierający kilka przykładów z setek niszczących głodów, które nawiedziły nasz kontynent od najdawniejszych czasów. (Graves, str. 84; Braudel, str. 74; E.P. Prentice, Food, War and Future, New York, London, 1944, str. 14; E. Le Roy, Ladurie Times of Feast, Times of Famine, London, 1972, str. 68, 70; prof. Eino Jutikke, The Great Finnish Famine in 1696-1697 – The Scandinavian Economic Review III, 1955, str 48–63).

 

Lata

naszej ery

Komentarze

192

Irlandia: Powszechny niedostatek, ziemia i domy, obszary i plemiona były spustoszone

310

Anglia: 40,000 zginęło

450

Włochy: Gdy rodzice zjadali swoje dzieci

695 – 700

Anglia, Irlandia: Głody i zarazy: ludzie zjadali się nawzajem

836

Walia: Ziemia pokryta martwymi ciałami ludzi i zwierząt

936

Szkocja: Po komecie, głód przez cztery lata, aż ludzie zaczęli pożerać się nawzajem

963 – 964

Irlandia: nieznośny głód: rodzice sprzedawali swoje dzieci za żywność

1004 – 1005

Anglia: Zapanował taki głód, jak nigdy przedtem. Ten rok był rokiem największego głodu  w Anglii (niektórzy starzy kronikarze twierdzą, że w ciągu tego długiego okresu głodu od 1005 do 1016 połowa ludności tej wyspy zginęła! – Graves, str. 81)

1012

Anglia, Niemcy: Niezliczone ilości ofiar zamorzone głodem

1069

Anglia: Powszechny głód: człowiek wskutek głodu jadł mięso ludzkie, psy i konie

1073

Anglia: głód powodował taką śmiertelność, że żyjący nie mogli zadbać ani o chorych ani o pogrzebanie zmarłych

1116

Irlandia: ogromny głód, podczas którego ludzie jedli się nawzajem

1239

Anglia: ogromny głód, ludzie zjadali swoje dzieci

1316

Europa: powszechny niedostatek i tak wielka umieralność szczególnie pośród biedoty, że żyjący rzadko grzebali zmarłych

1347

Włochy: przeraźliwy głód wymiótł przeogromne ilości mieszkańców. Następnie zaraza (czarna śmierć)

1437

Francja i inne kraje: Olbrzymi głód wymiótł Francję i inne kraje, trwał 2 lata. Tłumy w wielkich miastach umierają stosami na gnojowiskach

1693

Francja i kraje ościenne: Apokaliptyczne ubóstwo w style średniowiecznym, które unicestwiło miliony ludzi we Francji i przyległych krajach

1696 – 1967

Finlandia: Jeden z najbardziej przerażających głodów w historii Europy. Jedna czwarta lub nawet jedna trzecia ludności kraju zmarła

1709

Francja: Około milion ludzi zmarło z głodu

1770

Francja: więcej niż jeden milion – 5% ludności Francji zmarło w tym czasie z głodu

1845 – 1849

Irlandia: Cały zbór ziemniaków pognił. Półtora miliona ludzi zagłodzonych na śmierć i kolejny milion, który uciekł z kraju, by nie spotkał ich ten sam los. To był ostatni wielki głód w Europie

 

Czytając powyższe opisy można się przekonać, jakie to szczęście żyć w XX wieku. Gdzie, w jakiej części dzisiejszej Europy możemy słyszeć o milionach lub tysiącach czy nawet setkach umierających z głodu? Gdzie dzisiaj, nawet na obszarach najbardziej dotkniętych głodem możemy słyszeć o jedzeniu się nawzajem, zjadaniu swoich dzieci lub sprzedawaniu dzieci za pożywienie? Jak wyjaśnia Bhatia, klęska głodu została niemalże całkowicie wygnana z Europy po roku 1850 (Bhatia, str. 2).

Faktem jest, że widmo głodu zagrażało pewnym częściom Europy podczas i po II Wojnie Światowej, szczególnie w Polsce i Holandii, gdzie dziesiątki tysięcy osób stanęły w obliczu głodu i rzeczywiście wiele zmarło z głodu lub niedożywienia (de Castro, str. 421–424). Jednakże środki podjęte przez USA wkrótce zmieniły sytuację. Wsparta przez amerykański Plan Marschall’a europejska gospodarka poprawiła się szybko i wkrótce znaki głodu zmniejszyły się na tym kontynencie. W krótkim czasie Europa odzyskała przedwojenny standard wyżywienia (jw., str. 438–440). Od tego czasu Europa w ciągu prawie jednego pokolenia osiąga stały wzrost w dobrobycie.

Klęski głodów w innych częściach świata

Do tej pory, podczas badań nad zjawiskiem głodu na terenach zamieszkanych przez blisko połowę ludności ziemi, nie napotykaliśmy "wzrostu" głodu, jak zdaje się sugerować Towarzystwo Strażnica, że ma to miejsce. Spotkaliśmy się za to z olbrzymim zmniejszeniem głodu i to nierzadko na terenach, które z tym problemem borykały się od wieków. Na pozostałych terenach ziemi odnajdziemy tą samą oczywistą tendencję: zmniejszanie głodu zamiast wzrostu. Kilka rozległych i gęsto zaludnionych obszarów w ogóle jest wolnych od głodu w naszych czasach. Zaliczamy do nich Amerykę Północną, kraje byłego ZSRR, Japonię, Indonezję, Filipiny i większość krajów w południowo-zachodniej Azji (na zachód od Afganistanu). Te obszary liczące około miliarda ludności były dotknięte plagą głodu w minionych wiekach.

Na przykład w Rosji głód zawsze odgrywał decydującą rolę. "Rosja carska (...) cierpiała od klęsk głodu niemal co roku" (Frank A. Southard w swoim artykule Famine (Głód) w Encyclopedia of Social Science, tom 6, New York, 1931, str. 86). Prawdą jest, że ten kraj był nawiedzany przez kilka znacznych głodów w dwóch dekadach po I Wojnie Światowej. W roku 1921 zmarło od 1 do 5 milionów ludzi (Richard G. Robbins Jr., Famine in Russia 1891 – 1892, New York i Londyn, 1975, str. 172). W The Watchtower z 15 kwietnia 1983 na stronie 5 (wyd. pol. Strażnica nr23 z 1983, str. 3) możemy odnaleźć stwierdzenie mówiące o tym, że głód w Rosji z lat trzydziestych XX wieku (dokładnie z lat 1931–1932) zabił 5 milionów ludzi; informacja ta nie wydaje się być jednak prawdziwa. Wiarygodne źródła szacują, że katastrofa ta pochłonęła od 1 do 3 milionów ofiar (Robbins, Jr., str. 172). Jednak wymienione wyżej klęski poprzedzone były długą serią innych wielkich głodów. Rosja była dotknięta plagą wielkich głodów jedenaście razy w latach 1845–1922 (Southard, str. 86). Najbardziej dotkliwe klęski głodu przypadają na lata 1891, 1906 i 1911, wszystkie one miały miejsce przed rokiem 1914 (Graves, str. 89). Od lat czterdziestych naszego wieku przemiany w rolnictwie poprawiają sytuację żywnościową w tym kraju i nie jest on już dotknięty głodem.

Co się tyczy Ameryki Północnej, z wyjątkiem pewnych społeczności Indian amerykańskich, takich jak Indianie Pueblo, wydaje się, że ten rozległy obszar wolny był od dotkliwych głodów od dni Kolumba (Graves, str. 90; Southard, str. 87). W USA nawet problem niedożywienia ogranicza się do kilku niewielkich obszarów, głównie na południu. Żywności jest pod dostatkiem na całym kontynencie.

Japonia jest kolejnym przykładem kraju nawiedzanego przez głody w przeszłości. Zwycięstwo nad tą klęską zaczęło się od zniesienia feudalizmu w latach sześćdziesiątych XIX wieku. Nastąpiły po tym reformy rolne i wprowadzenie naukowych metod uprawy ziemi. Na długo przed II Wojną Światową postęp ten położył kres klęskom głodu, które okresowo dziesiątkowały ludność, a ci, którzy przeżyli, pozostawali do końca życia ze śladami fizycznej degeneracji (de Castro, str. 348–351). Głód nie tylko znikł, ale możemy zaobserwować wzrost stopy życiowej, poprawienie składników diety szczególnie od lat pięćdziesiątych, gdy Japonia uwolniła się również od problemu niedożywienia (jw., str. 365, 366).

Nie można jednak powiedzieć, że dotkliwe klęski głodu należą do przeszłości. Od czasu do czasu braki żywności rozwijają się w pewnych częściach kuli ziemskiej, szczególnie w Afryce i Południowej Ameryce, gdzie mamy do czynienia również z problemem niedożywienia. Z tych dwóch kontynentów Afryka jest w gorszym położeniu. We wczesnych latach osiemdziesiątych czteroletnia susza uderzyła w ten obszar, dotykając miliony ludzi w 24 krajach, z których najbardziej ucierpiała Etiopia. Z 43 milionów ludzi zamieszkujących ten kontynent susza dotknęła 6 – 7 milionów osób i, jak obliczono, do końca roku 1985 z głodu zginęło tam milion ludzi. Tysiące innych zmarło w Sudanie, Mozambiku i innych krajach. Jednakże dzięki wysiłkom Narodów Zjednoczonych (UNDP i UNICEF), Czerwonego Krzyża i wielu innych organizacji charytatywnych udało się uniknąć jeszcze większej katastrofy. Oblicza się, że pomoc dostarczona do Etiopii w 1985 roku uratowała życie około pięciu milionom ludzi. Dla większości krajów Afryki kryzys się skończył, jednakże nadal potrzebna będzie pomoc, aby uniknąć przyszłych katastrof.

Klęski głodu wzbudzają dzisiaj międzynarodowy rozgłos. Dzieje się tak dlatego, że zdarzają się one coraz rzadziej. Zainteresowanie opinii publicznej skupia się na biedzie w odległych częściach świata. Dzięki temu wielu wspomaga instytucje charytatywne oraz bierze czynny udział w akcjach mających na celu niesienie pomocy. W przeszłości gazety nie mogły się równać z wpływem, jaki ma dziś telewizja w informowaniu o zdarzeniach w odległych miejscach świata. Również gorsze warunki komunikacji uniemożliwiały szybką i skuteczną pomoc. Rozgłos nadany ostatniej klęsce głodu w Afryce uczynił ją powszechnie znaną w przeciwieństwie do poprzednich klęsk. W efekcie uwierzono, że najgorsze ostatnie klęski głodu miały miejsce w Afryce.

Przykładem niech będzie seria susz panujących w Afryce we wczesnych latach siedemdziesiątych na terenie Etiopii i krajów graniczących z pustynią Sahara. Z głodu zmarło 100,000 ludzi. Czasopismo Przebudźcie się! z 22 lipca 1974 (wyd. ang.) nazwał to największą "naturalną" klęską w historii Afryki (str. 6). Takie stwierdzenia, które często ukazują się w różnego rodzaju gazetach w związku z różnymi katastrofami, mówią nam więcej o ignorancji autorów tych artykułów – i o tych, którzy ich cytują – niż o historii kraju. Klęski głodu, jakie niszczyły Afrykę w przeszłości, były o wiele większe niż te, które spadły na nią w naszym wieku.

W związku z rozgłosem nad głosem w Etiopii i z tym, że Towarzystwo Strażnica również poświęca mu miejsce na łamach swych publikacji, pożyteczne może być przyjrzenie się sytuacji tam panującej.

W lutym 1984 roku przedstawiciele różnych krajów afrykańskich spotkali się w Addis Abebie w Etiopii, aby przedyskutować problemy klimatu i susz na kontynencie afrykańskim. Na tej konferencji przedstawiciel Etiopii ujawnił dokument dotyczący tych problemów, zawierający tabele podającą pojawianie się susz i głodów w tym kraju, obejmującą okres od 253 p.n.e. do 1982 n.e. Mimo tego, że dokument wyjaśnia, że brak jest więcej danych o sytuacji przed rokiem 1800 n.e. to i tak przedstawiony obraz Etiopii w przeszłości jest przerażający. Tabela przedstawia 9 znacznych głodów w wieku XIX. Pięć z nich obejmowało cały obszar Etiopii. O jednym z nich, mającym miejsce mówi się, że około jedna trzecia ludności zginęła (str. 16). Dla przykładu ostatni głód w Etiopii dotknął około 15% ludności i około 2,5% zmarło – o wiele mniej niż 33% w wieku XIX.

Głód zatem jest z pewnością aktualnym i poważnym problemem w Afryce – to prawda. To, co nie jest prawdą, to pogląd, że jest to zjawisko charakterystyczne dla naszych czasów. Afryka cierpi z powodu głodu od odległych czasów starożytnych (de Castro, str. 367). Najbardziej znane są klęski głodu w Egipcie. Seria dotkliwych głodów przesunęła się nad Egiptem od dziesiątego do dwunastego wieku, gdy krajem rządził Mohammedans. W roku 968 n.e. z powodu głodu zmarło 600,000 ludzi w okolicach Fustat (Graves, str. 75). Jeszcze okropniejszy głód rozpoczął się w roku 1064 i trwał przez siedem lat. Zdesperowana ludność powróciła do praktyk kanibalizmu i ludzkie mięso sprzedawano na targach. Te okropności i zwyrodnienia miały miejsce podczas głodu w latach 1201 – 1202, gdy egipskie groby przeszukiwane były w celu zdobycia pożywienia (jw., str. 75, 77, 79). Tak dotkliwe głody nawiedzały również inne kraje Afryki. W czasie klęski głodu w Algierii w latach 1861 – 1872 muzułmańska część ludności zmalała o 20 procent. Maroko straciło trzy miliony ludzi – niemal jedną trzecią ludności – w czasie głodu w latach 1878 – 1879. W naszym stuleciu warunki wyżywienia znacznie się poprawiły w krajach położonych na północy i południu Afryki. Nie notuje się tam klęsk głodu, pomimo, że niedożywienie jest nadal poważnym problemem na niektórych obszarach (de Castro, str. 374 – 376, 388, 389).

Sytuacja podobna jest w Ameryce Łacińskiej, gdzie wysoki procent ludności cierpi z powodu niedożywienia a kilka krajów posiada wysoki wskaźnik umieralności dzieci. I znowu, ten stan nie jest niczym nowym w tej części świata, pochodzi z przeszłości, jak mówi de Castro, od dni, w których po raz pierwszy odkryto te lądy. Mówiąc o Ameryce Środkowej wyjaśnia on: ten deficyt żywności w Afryce Środkowej i chroniczny głód jest w pewnym sensie dziedzictwem miejscowej kultury prekolumbijskiej, choć z drugiej strony pogorszony został w wielu aspektach przez krótkowzroczną politykę kolonialnego wyzysku, która rozpoczęła się w XVI wieku (jw., str. 142, 199).

Niedożywienie i śmiertelność niemowląt teraz i w przeszłości

Niedożywienie odnosi się do ilości spożywanej żywności; ekstremalną formą niedożywienia są głody. W dzisiejszych czasach około 25% ludności jest odżywionych niewłaściwie i w niewystarczający sposób. Połowa z tej liczby to dzieci. Większość (około dwie trzecie) z tych, którzy umierają z niedożywienia lub schorzeń wynikających bezpośrednio z niedożywienia, to dzieci poniżej piątego roku życia.

Towarzystwo Strażnica w sposób oczywisty próbuje uwiarygodnić swój "znak głodu" przy pomocy liczb dotyczących umieralności niemowląt, używając ich w celu osłabienia dowodów na istniejące w przeszłości klęski głodu: "W raporcie Funduszu Narodów Zjednoczonych Pomocy Dzieciom podano, że w roku 1981 zmarło z głodu i padło ofiarą chorób 17 milionów dzieci na świecie. Została więc przekroczona liczba śmiertelnych ofiar straszliwego głodu, jaki nawiedził Chiny w latach 1878-79" (The Watchtower z 15 kwietnia 1983, str. 7; wyd. pol. Strażnica nr23 z 1983, str. 5). Ale porównywanie śmiertelności dzieci z całego świata w 1981 roku z wielkim głodem w Chinach 1878-79 – czynione w celu wyróżnienia naszych czasów jako szczególnie narażonych na klęski głodu – jest w najlepszym przypadku objawem ignorancji, w najgorszym – objawem nieuczciwości. Dlaczego? Ponieważ niedożywienie, choć nie dające się tak dokładnie określić jak dzisiaj, z pewnością towarzyszyło wielkim głodom w przeszłości. I tak jak głód tak i niedożywienie nie było z pewnością problemem mniejszym w minionych stuleciach. Wszystko wskazuje na to, że był to problem większy. Dowodem na to jest niezaprzeczalny fakt, że umieralność ludzi w każdym wieku, szczególnie śmiertelność dzieci, stale maleje podczas całego dwudziestego stulecia w prawie wszystkich krajach.

Częściowo zgadza się z tym Awake! z 8 sierpnia 1983 (wyd. pol. Przebudźcie się! nr8 z 1984, str. 3), gdzie napisano: "Co doprowadziło do eksplozyjnego wzrostu ludności w drugiej połowie XX wieku? Można to po części przypisać obniżeniu się wskaźnika umieralności w skali światowej dzięki lepszej opiece lekarskiej oraz lepszym warunkom ekonomicznym i socjalnym. Umiera mniej niemowląt i więcej ludzi dożywa starszego wieku" (str. 4; wyróżnienia dodane).

Szwedzki demograf, profesor Erland Hofsten, szacuje, że śmiertelność niemowląt we wcześniejszych wiekach wynosiła 40-50% w wielu krajach, a na niektórych obszarach procent ten był jeszcze większy (Erland Hofsten, Varldens befolkning (World Population), Upsala, Szwecja, 1970, str. 94–96). W Szwecji, gdzie na bieżąco notowano śmiertelność dzieci od roku 1749, współczynnik umieralności dzieci wynosił 20-25% procent w latach 1749-1814, ale następnie zaczął maleć. Do roku 1985 współczynnik ten zmalał do 0,7% (zgodnie z informacjami regularnie wydawanymi przez Statistiska Centralbyran (Główne Biuro Statystyczne w Szwecji). Podobne zjawisko  możemy zaobserwować w innych krajach, szczególnie w Europie i Ameryce Północnej.

Proces ten przebiega wolniej w krajach rozwijających się, ale i tam wyraźnie rysuje się poprawa, szczególnie od końca II Wojny Światowej: Praktycznie wszędzie w biednych krajach śmiertelność maleje we wszystkich grupach wiekowych. Obniżenie współczynnika umieralności niemowląt jest szczególnie godne uwagi (Erland Hofston, Demografins grunder (Basics of Demografy), Upsala, Szwecja, 1982, str. 132). W Indiach, na przykład, na samym początku XX wieku współczynnik śmiertelności dzieci oszacowano na 27-30%. W 1947, kiedy Indie zdobyły niepodległość, był nadal na wysokim, bo osiągającym blisko 20% poziomie. Jednakże do roku 1960 został zredukowany do 16% i dzisiaj utrzymuje się na poziomie 10% (z opracowania India: Forging New Future, The Hunger Project, marzec 1988, str. 2).

To prawda, że wiele dzieci umiera z niedożywienia na wielu biedniejszych obszarach na ziemi. Jednak śmiertelność niemowląt  w krajach rozwijających się zmalała z 40-50% do tylko 9% w roku 1983, pomimo że współczynnik ten pozostaje na wysokości 20% w kilku krajach (Erland Hofsten, Varldens befolkning, str. 96). Współczesna medycyna, wzbogacona dieta i lepsza higiena nie tylko zmniejszyła śmiertelność, lecz także podwoiła długość życia w całej Europie Zachodniej. Podobny postęp notuje się obecnie w krajach rozwijających się, choć proces ten przebiega wolniej. The 1983 UNICEF Annual Raport podaje, że "pomiędzy połową lat 40. XX wieku i wczesnymi latami 70. odnotowano 50 procentową redukcję współczynnika śmiertelności dzieci w wielu krajach o małym dochodzie" (str. 7).

Ten zatem, kto chciałby użyć danych dotyczących śmiertelności niemowląt w celu udowodnienia, że nasze pokolenie cierpi większy głód i niedożywienie niż pokolenia w przeszłości, może czynić to tylko z nieznajomości faktów, które przemawiają inaczej. Jak wiele milionów dzieci umierało rocznie w minionych wiekach z powodu niedożywienia i chorób z tym związanych? Nikt nie może tego określić dokładnie, jako że tego typu obliczenia nigdy nie były robione. Biorąc jednak pod uwagę fakt, że wskaźnik nieśmiertelności niemowląt spadł cztero- czy nawet pięciokrotnie w wielu rozwijających się krajach, a nawet dwudziestokrotnie w wielu krajach zachodnich, łatwo wywnioskować, że w przeszłości wiele milionów dzieci umierało każdego roku z głodu i chorób związanych z brakiem żywności – pomimo, że zaludnienie świata było w tamtych dniach o wiele mniejsze.

Co uznane autorytety mówią o głodzie dzisiaj w porównaniu z przeszłością?

"Po raz pierwszy możliwe jest istnienie społeczeństwa bez biedy, niedoli i głodu. Wytępienie głodu nie jest już utopijnym planem, jest możliwe do zrealizowania, staje się obiektywną wartością" - Josué de Castro w "The Geopolitics of Hunger", New York, 1977, str. 447, 448.

"Świat, który uznaje głód jako zło (...) z trudnością potrafi zrozumieć, że bieda i głód zawsze towarzyszyły poprzednim pokoleniom (...) Ciężko jest człowiekowi żyjącemu we współczesnych warunkach zdać sobie sprawę jak trudne było życie (...) podczas tych długich stuleci, gdy niedostatek panował na całym świecie". – E. Parmalee "Prentice Hunger and History, The Influence of Hunger on Human History", Caldweel, Idago, 1951, str. 10, 137.

"Można być skłonnym, aby wnioskować z obrazu głodu, jaki widzimy w telewizji, gazetach, magazynach, że świat bardziej jest opanowany przez głód teraz niż w przeszłości. Ale dowody mówią coś zupełnie przeciwnego (...) Można zaobserwować raczej znaczne ograniczenie zasięgu głodu w czasie minionego stulecia". – ekspert do spraw wyżywienia D. Gale Johnson, "World Food Problems and Prospects", Waszyngton, 1975, str. 17.

"Konsumpcja pożywienia na jedną osobę wzrasta na świecie w ciągu ostatnich 30 lat (...) Ilość zgonów z powodu głodów zmalała w minionym stuleciu nawet w liczbach bezwzględnych, pomijając liczby względne związane z zaludnieniem. Światowe ceny żywności mają tendencję do spadku od dziesięcioleci i stuleci (...) i istnieje głębokie przekonanie, że tendencja ta zostanie utrzymana". – Julian L. Simon i Herman Kahn w "The Resourceful Earth", Londyn, 1984, str. 16

Podsumowanie

Jak widać, ani wzrost ludności ani produkcja żywności nie jest problemem. Jest rzeczą dobrze znaną, że bogactwa naturalne ziemi są wystarczające, aby wyżywić ludność ziemi o wiele większą niż ta, która żyje dzisiaj na ziemi. Na całym świecie, w ostatnich latach, nastąpiła nadwyżka produkcji żywności (1982 FAO Production Yearbook, Rzym, 1983, str. 5, 9, 75, 76, 97-101). Co więcej: po raz pierwszy w historii ludzkość posiada odpowiednie środki, by te bogactwa wykorzystać. Jak zauważa de Castro: "Wiedza, jaką posiada człowiek, stosowana w sposób rozumny, mogłaby dostarczyć ludziom wystarczającą ilość pożywienia, aby zapewnić naturalną równowagę na wiele przyszłych lat, nawet gdyby zaludnienie świata potroiło się, czy nawet wzrosło dziesięciokrotnie" (de Castro, str. 466).

To, czy ludzkość wykorzysta te możliwości, aby położyć kres głodowi czy nie, nie jest możliwe do przewidzenia. Wszystko może się zdarzyć w przyszłych dziesięcioleciach i nie należy czynić żadnych prób przewidzenia czy przepowiedzenia sytuacji. Wiele organizacji charytatywnych stara się pomóc ludziom, których dotknęła klęska głodu. Wspomagają ich w tym ludzie dobrej woli, którzy nie zadają sobie pytania, czy ilość ludzi cierpiących głód jest wystarczająco duża, aby ustanowić jeden z czynników domniemanego "złożonego znaku" końca. Dzięki ich pomocy sytuacja w wielu krajach nie pogarsza się, jak przedstawia to Towarzystwo Strażnica, lecz z roku na rok się poprawia.