Niemoralni masturbanci

 

Były niegdyś czasy, że co bardziej "światli lekarze" straszyli społeczeństwo strasznymi skutkami masturbacji. Wmawiano, że prowadzi ona do zaburzeń umysłowych, epilepsji, migren, krwotoków z nosa, astmy, chorób serca czy nawet ślepoty. Poglądy Strażnicy w tej kwestii też są wyjątkowe.

masturbacja z kasety wideo wydanej przez WTS

Od dziesiątek lat Ciało Kierownicze Świadków Jehowy roztrząsa kwestię masturbacji z najróżniejszych punktów widzenia. A wnioski, do jakich dochodzą, są czasem zabawne, a czasem wstrząsające. Zapraszam do krótkiego przeglądu materiałów o masturbacji pochodzących z literatury Towarzystwa Strażnica.

1959

Masturbacja "chrześcijanom nie przystoi" i może "łatwo doprowadzić do takich niemoralnych praktyk, jak wszeteczeństwo, cudzołóstwo, sodomia i miłość lesbijska, nie mówiąc już o zaniedbaniu zobowiązań wobec ślubnego partnera małżeńskiego"; jest też "cudzołóstwem w sercu". (The Watchtower z 1 września 1959, ss.541-544 [Strażnica nr12 z 1960, ss.14-16])

1964

Jest grzechem: "również z własnej woli coraz więcej ludzi oddaje się wszeteczeństwu, cudzołóstwu, masturbacji i sodomii". (The Watchtower z 1 września 1964, s.526 [Strażnica nr8 z 1966, s.2])

1964

Organy rozrodcze nie są zabawkami, a "zabawianie się nimi nie służy celowi Bożemu", nie wolno rozmyślnie marnować nasienia. Takim "zabawianiem się" człowiek dopuszcza się "zabicia lub przynajmniej okaleczenia przyszłego pokolenia, niemowlęcia, dziecka". (The Watchtower z 15 listopada 1964, s.692 [Strażnica nr18 z 1965, s.9])

1968

Masturbanci "muszą się liczyć z utratą spokoju, a także życia. Ostatecznym ich przeznaczeniem jest śmierć. Idąc za nakazami ciała, ściągnęli na siebie wrogość Boga, jedynego Źródła życia i pokoju. Okres, kiedy Bóg tolerował ich podłe i haniebne praktyki, dobiega kresu".(The Watchtower z 15 stycznia 1968, s.55 [Strażnica nr23 z 1968, s.7])

1970

"Samogwałt, czyli onanizm, nie jest jedynie niewinną rozrywką, ale raczej nałogiem, który może doprowadzić do czynów homoseksualnych". (The Watchtower z 15 maja 1970, s.315 [Strażnica nr23 z 1972, s.21])

1972

Jest nawykiem oznaczającym "folgowaniu 'lubieżności', poddawaniu się 'złej żądzy'"; jest unikaniem "przyjęcia na siebie oraz dźwigania ciężaru odpowiedzialności i obowiązków, które za sobą pociąga małżeństwo" i zagraża przyszłemu szczęściu w małżeństwie; sprzyja "popełnianiu wszeteczeństwa bądź nawet do wdania się w homoseksualizm". (The Watchtower z 1 lutego 1972, ss.92-94 [Strażnica nr2 z 1973, ss.19-21])

1973

Masturbacja jest przeciwna naturze i zaliczona do uczynków podobnych homoseksualizmowi. "Paraliżuje jego wyrobienie towarzyskie i rozwój uczuciowy, jak też utrudnia mu zdobycie zdrowego poglądu na płeć odmienną i przybrania rozsądnej postawy wobec ludzi w ogólności. Często potem 'zamyka się w sobie' i koncentruje uwagę tylko na własnej osobie. Może też — co bywa nierzadko — przerzucić się w końcu na homoseksualizm; dotychczasowe samodzielne praktyki przestają go zadowalać, wobec czego szuka partnera do wspólnej gry seksualnej." Uprawiający ten "wstrętny proceder" nie może być starszym zboru. (The Watchtower z 15 września 1973, ss.564-569 [Strażnica nr6 z 1975, ss.20-24])

1974

Nie wspomina o niej Biblia, nie daje podstaw do rozwodu, nie jest zaliczona do porneia, ale jest napiętnowana jako "jeszcze gorsza nieczystość" niż mimowolny wytrysk nasienia (The watchtower z z 1 marca 1974, s.160 [Strażnica nr12 z 1975, s.24])

1976

Nieczysty nawyk "będący odskocznią do homoseksualizmu", jest skrytym grzechem. "Wywołuje zaburzenia nerwowe i uczuciowe, które z kolei prowadzą do zaburzeń fizycznych". Młodym ludziom zadano pytanie: "Czy ten nawyk nie jest równoznaczny z folgowaniem 'lubieżności', poddawaniem się 'złej żądzy'?" "Samogwałt może nawet zagrozić twemu przyszłemu szczęściu małżeńskiemu. Jeżeli ktoś ma zwyczaj zaspokajać swą namiętność uprawianiem samogwałtu, rozwija w sobie skłonności do szukania własnej przyjemności i zadowolenia". (The Watchtower z 15 lutego 1976, s.123 [Strażnica nr21 z 1976, s.12]; Twoja młodość, s.39)

1980

Możliwe jest, że masturbacja prowadzi do zaburzeń psychicznych (Awake! z 8 września 1980, s.21)

1982

Masturbację postawiono na równi z takimi słabościami ciała jak alkoholizm czy palenie tytoniu; w celu zwalczenia proponuje się m.in. czytanie Biblii i Strażnic oraz rozmowę ze starszymi. "Uprawiający samogwałt często bywają bardzo nerwowi i cierpią na bezsenność". (The Watchtower z 15 października 1982, ss.8-11 [Strażnica nr24 z 1982, ss.6-9])

1983

"Osoba uprawiająca samogwałt kładzie przesadny nacisk na seksualną stronę życia. Popełnia błąd, karmiąc i podsycając swe żądze". Osoba unikająca samogwałtu "pozwoli swoim narządom rozrodczym w sposób normalny uwalniać się od ewentualnych napięć". Należy z tym walczyć wszelkimi sposobami. Jest też potępionym przez Jezusa 'cudzołóstwem w sercu'. "Nie może też być żadnych wątpliwości co do tego, że kto przez masturbację podsyca swe pragnienia seksualne, ten wręcz gwałci wskazówki Boże, aby żądzy zmysłów ZADAWAĆ ŚMIERĆ". (The Watchtower z 1 czerwca 1983, ss.26-28 [Strażnica nr2 z 1984, ss.24-26])

1984

"Skrywane czyny jak masturbacja, nadużywanie napojów alkoholowych oraz zgoda na transfuzję krwi (...) obciążają sumienie i doprowadzają do utraty łaski u Jehowy" (The Watchtower z 15 stycznia 1984, s.28 [Strażnica nr9 z 1984, s.25])

1986

Narządy rozrodcze nie są "czymś, czym można się bawić", a "masturbacja nierzadko bywa pierwszym krokiem do poważniejszych form niemoralności" (The Watchtower z 15 lipca 1986, s.7 [Strażnica nr22 z 1986, s.6])

1989

Przyznano, że Biblia nic nie mówi o masturbacji, niemniej dalej jest ona traktowana jako 'nieczysty nawyk' przyrównany do alkoholizmu i który sprawia, że "uważa się osoby płci odmiennej tylko za obiekty pożądania — narzędzia służące dogadzaniu zmysłom" lub "przestaje je uważać za obdarzone uczuciami istoty ludzkie, dostrzegając w nich tylko obiekt pożądania." (Pytania młodych ludzi, ss.201-203; Przebudźcie się! z 8 sierpnia 1989, s.12)

1990

Masturbacja może doprowadzić do rozpusty i cudzołóstwa. "Tak zwane staroświeckie normy moralne w dalszym ciągu przyczyniają się do trwałości rodziny oraz chronią przed dotkliwymi cierpieniami emocjonalnymi". (Strażnica z 15 maja 1990, s.30)

1990

Można się ochrzcić, o ile zwalcza się masturbację (Przebudźcie się! z 8 czerwca 1990, s.23)

1995

Masturbacja to obsesja kobiet i mężczyzn o skłonnościach homoseksualnych (Przebudźcie się! z 8 kwietnia 1995, s.29)

2006

Forma nieczystości, ale nie rozpusta; niemniej WTS zastrzega, że omawia "nawyk drażnienia własnych narządów płciowych. Pieszczenie narządów płciowych innej osoby, z którą nie jest się związanym węzłem małżeńskim, stanowi według Biblii rozpustę, będącą w oczach Boga bardzo poważnym grzechem". (Przebudźcie się! z listopada 2006, s.19)

2007

Wzajemna masturbacja (tzw. petting) jest zaliczona do rozpusty (Przebudźcie się! z marca 2007, s.26)

2008

"Masturbacja to nawyk szkodliwy pod względem duchowym. Sprzyja egoizmowi i kala umysł. Może doprowadzić do tego, że ktoś zaczyna traktować innych wyłącznie jak narzędzia służące dogadzaniu zmysłom"; przez masturbację stajesz się 'niewolnikiem własnych pragnień', a ponadto 'rozpala ona i podsyca' żądzę seksualną (Miłość Boża, s.219; Pytania młodych ludzi, tom 2, s.240)

2011

Biblia nadal nic nie wypowiada się na temat masturbacji, niemniej kształtuje ona "niewłaściwe, egoistyczne podejście seksu" (Strażnica z 1 listopada 2011, s.7)

Za podsumowanie niech posłuży poniższy cytat ze Strażnicy:

.

*** The Watchtower z 15 listopada 1964, s.692 (Strażnica nr18 z 1965, s.9) ***

Zatem narządy rozrodcze nie są zabawkami, które by dla właściciela miały być źródłem uciechy, gdyż takie zabawianie się nimi nie służy celowi Bożemu. Przynosi natomiast szkodę, nie tylko samym organom płciowym, ale całej osobowości tego, kto w ten sposób szuka uciechy. Organy te, zamiast do zabawy, są przeznaczone do celu nader poważnego. Z tego punktu widzenia narządy rozrodcze, tak męskie, jak żeńskie trzeba traktować jako święte. Wiąże się z nimi kwestia życia, w szczególności życia przyszłego pokolenia ludzkiego. (...)

Czy chciałbyś zabić lub przynajmniej okaleczyć przyszłe pokolenie, niemowlę, dziecko? A możesz się stać winnym tego, jeśli będziesz się zabawiał narządami rozrodczymi. Jeśli będziesz używał ich w sposób sprzeczny z celem i prawem, jakie dla nich ustalił Bóg, a więc w sposób niemoralny, co prowadzi do wstrętnych chorób, które zgubnie się odbijają na potomstwie. (...)

Odpowiednio do tego również życiodajne nasienie męskie nie powinno być rozmyślnie marnowane.